Katastrofalna Holandia. Takiej klęski nie przeżyli od czasu braku kwalifikacji do Mundialu w Korei i Japonii. 3 mecze, 3 porażki, bilans 2:5. Koniec van Marwijka, po wicemistrzostwie świata nie zostało już nic, gracze niemal Ci sami ale drużyna jakby zupełnie inna. Brak kolektywu, brak pomysłu i zgrania. Tak się nie da. Niezależnie od następnych wyników Oranje to największe rozczarowanie tych mistrzostw. Gracze podzieleni, skupieni na siebie, w dodatku w większości bez formy, tacy Robin i Hunter wyglądali tragicznie. Willems aspiruje do miana najgorszego bocznego obrońcy mistrzostw. Wobec takiej indolencji aż dziwne, że szansy nie dostali Strootman, de Jong czy Schaars. Marwijk nie miał pomysłu jak to poukładać. Holendrów zaskoczyła porażka z Duńczykami, tam miały być pewne 3 punkty a tu nagle mecz z Niemcami urósł do miana meczu o życie, morale padło, zaczęły się płacze w mediach. Okazuje się, że mając tak potężną paczkę, z którą może się równać raptem kilku uczestników można też grać katastrofalnie. Jeśli nie ma kolektywu, nie będzie też sukcesu. Turniej w Polsce i Ukrainie to na pewno będzie czarna karta w historii holenderskiego futbolu, przyjeżdżali jako murowany kandydat do medalu a być może nawet złota, wracają bez punktu. Ciekawi mnie kto teraz weźmie się za tę drużynę bo potencjał w niej drzemiący jest jak zwykle przerażający. Wiele bym dał żeby zamiast duetu Van Bommel - De Jong widzieć parę Schaars - Strootman.
Kapitalny mecz Portugalczyków. Ronaldo znowu zamknął usta wszystkim, którzy twierdzili, że spala się w największych meczach. Dziś dwa gole, dwa słupki i powinna być asysta ale Nani chyba tylko sam wie jak tego nie trafił. Portugalia dziś wyglądała świetnie i wygląda na murowanego kandydata do medalu. Pereira także fantastyczny, asysta do Ronaldo przy pierwszej bramce bajeczna. Pepe to potwór, niszczy jak do tej pory i IMO obok Hummelsa jak do tej pory najlepszy stoper turnieju. Tak jak Bento mnie nie przekonywał i ta drużyna również tak dziś mi zaimponowali.
Szkoda oczywiście Duńczyków, trudno było nie sympatyzować z tą drużyną. To był prawdziwy kolektyw. Bardzo dobry mecz choć mieli sporo szczęścia z Holendrami, z Portugalczykami walczyli jak równy z równym, Niemcy to jednak maszyna i mimo wszystko poziom wyżej choć i tak napsuli im trochę krwi. Paradoksalnie zawiódł mnie nieco ten po którym najwięcej sobie obiecywałem - Eriksen, nie grał źle ale spodziewałem się, że pokaże dużo więcej. Świetny za to Agger, kolejny potwór w obronie i jak dla mnie następny z topowych obrońców tego turnieju. Poza tym wcześniej bardzo fajnie wyglądał środek Kvist - Zimling, jedno z pozytywniejszych zaskoczeń jak dla mnie. No i oczywiście Krohn-Dehli, szkoda, że wypłynął dopiero w wieku 29 lat. Dzisiaj szkoda, że szansy wcześniej nie dostał Mikkelsen bo z Portugalią miał imponujące wejście.
Niemcy jak to Niemcy. Drużyna, na którą zawsze można liczyć. Uporządkowana, konsekwentna, obok Hiszpanów na pewno główny kandydat do mistrzostwa w tej chwili ale nie zapominajmy, że to jest turniej i wszystko może się zdarzyć. Dziś dominowali, kontrolowali mecz a z każdym kolejnym mogą wyglądać jeszcze lepiej. Biorąc pod uwagę, że tacy gracze jak Reus czy Götze jeszcze nawet nie powąchali murawy rywale mają czego się bać. Dzisiaj szczególnie podobał mi się Khedira, imponujący występ.
Czechy - Portugalia i Niemcy - Grecja. Ten pierwszy mecz zapowiada się ciekawiej, Niemcy nie powinni mieć problemów z Grekami, tym bardziej, że Ci zagrają bez Karagounisa ale z drugiej strony cholera ich wie, to chyba najbardziej nieobliczalna drużyna na tym Euro. Mimo sympatii do Czechów i możliwego powrotu Rosy, jeśli Portugalia zagra tak jak dzisiaj to nasi pogromcy nie będą mieli czego szukać w ćwierćfinale. No ale to jest turniej.



