No to i ja. Nie był to najlepszy mecz Euro ale nie narzekam, warto było pójść i zobaczyć to na żywo. Czas już to powiedzieć, Portugalia to może być nowy mistrz Europy, po tym co dotychczas widziałem nie ma drużyny, z którą nie byliby w stanie wygrać. Jest też co prawda kilka będących w stanie ją wyeliminować ale ekipa Bento wydaje mi się silniejsza z każdym kolejnym meczem. Geniusz Ronaldo może ich pociągnąć zarówno do wygrania tego turnieju jak i do pożegnania się z nim.
Czesi wyszli odważnie, cały stadion był za nimi i mogli się czuć jakby grali u siebie. Pary starczyło na jakieś trzydzieści minut, potem do głosu doszli Portugalczycy i już tego nie oddali. W defensywie w stosunku do meczu z Rosją nasi sąsiedzi wykonali naprawdę spory progres, Portugalia dziś mogła strzelić więcej bramek, kilka razy też Cech stanął na wysokości zadania ale gra na tyłach Czechów mogła się podobać. Gebre Selassie dzisiaj chyba najlepszy mecz w defensywie na tym Euro, to że Ronaldo i tak kilka razy się znalazł i miał swoje szanse to zasługa Portugalczyka i tego jak dobrze się prezentuje na boisku. Pozytywnie zaskoczył mnie też Darida, chłopak do tej pory dla mnie anonimowy, dwa mecze w kadrze, 21 lat a w pierwszych minutach wyglądał jakby grał od lat w takich meczach. Pilar walczył ale poza jedną świetną akcją w drugiej połowie jak dla mnie nic wielkiego nie pokazał, bardziej podobał mi się Jiracek, który chyba zostawił na boisku najwięcej zdrowia ze wszystkich graczy. Trudno też grać na takim turnieju bez choćby przyzwoitego napastnika a takiego na tym turnieju Czesi nie mieli ani jednego, dwóch skrzydłowych to jednak za mało. Cóż, to nie była ta półka dla Czechów, dla nich udział w ćwierćfinale to już był sukces, przeciwstawili Portugalii to co mogli ale tak jak pisałem ciężko było liczyć, że przejdą dalej.
Portugalia za to wygląda nieźle. Defensywa się trzyma mocno, dzisiaj Rui Patricio ani razu nie był zmuszony do jakiejś poważniejszej interwencji. W środku pola gra wygląda nieźle, brakuje w zasadzie tylko napastnika. Zanosi się na to, że Postiga wypadł więc wskoczy teraz zapewne Almeida i to może być kolejny atut Portugalczyków bo Almeida sprawia wrażenie groźniejszego od Heldera. Swoją drogą zastanawiam się czy nie lepiej byłoby Portugalczykom trafić na Hiszpanów w półfinale, Nani i Ronaldo powinni w teorii mieć więcej do powiedzenia grając przeciwko Albie i Arbeloi niż gdyby po drugiej stronie mieli biegać Evra/Clichy i Debuchy. W obronie też trudniej będzie moim zdaniem powstrzymać Benzemę niż Torresa. No ale zobaczymy już niebawem.
Jeszcze o gwizdaniu na Ronaldo. Drugi raz byłem na Narodowym i drugi raz grała Portugalia. Drugi raz było to samo. Nie rozumiem tego zupełnie i nie wiem jak to tłumaczyć. Portugalczyka można lubić albo i nie ale żeby robić coś takiego. Przy tych wolnych naprawdę aż bolały uszy. Rozumiałbym gdybyśmy mieli jakieś zatargi z Crisem, gdyby skończył karierę Lewemu albo chamsko obraził Polaków ale on nic takiego nie zrobił. Jego wadą jest wyzywający styl bycia i to, że jest zajebistym piłkarzem. Jak widać za to w Polsce też można być znienawidzonym i wygwizdywanym przez kilkadziesiąt tysięcy. Z kolei za bycie kapitanem skompromitowanej reprezentacji, który po fatalnie przegranym najważniejszym turnieju w historii tego kraju martwi się przede wszystkim tym, że dostał 8 zamiast 11 biletów i tym, że nie miał wyznaczonej premii dostaje się następnego dnia kilkunastotysięczny tłum czekający na autografy i skandujący "dziękujemy!". Dziwny kraj.



