Tak jak przewidywałem, Portugalczycy pokonali Czechów po miłej dla oka grze.
Nasi sąsiedzi bardzo mnie jednak pozytywnie zaskoczyli. Próbowali stawiać opór, kilkakrotnie straszyli swoimi skrzydłami, ale jak już zostało powiedziane - brak było typowego napastnika.
Portugalia z początku trochę przestraszona i zdezorientowana później z minuty na minutę rozkręcała się i gdyby nie Cech byłoby ze 2-3:0.
Brawa dla Czechów za walkę, brawa dla Portugalii za styl gry - powoli urastają do faworytów. Co potwierdza to zresztą awans do półfinału.
Drażnił mnie tylko strasznie komentarz w TVP. Gdy tylko Ronaldo pojawiał się na ekranie Szpaq zachowywał się tak, jak już sobie trzepał pod stołem.
Spoko, dobry piłkarz, ale to nie jest jakiś nie-wiadomo-jaki bóg żeby lać po gaciach na jego widok. Szczególnie jak się jest postacią pokroju Szpakowskiego,
bo jakieś 14-15-latki to mogę (choć z bolącym sercem) zrozumieć.



