Ja mam tak samo, ale nigdy nie powiedziałbym o kadrze innego kraju "my". Dla mnie to żenada. A jarać Anglikami mógłbym się tylko wtedy kiedy na boisku byłoby 11stu zawodników United.Mam dokładnie to samo - od powrotu z Włoch nie tyle sympatyzuję z ich kadrą, co kibicuję, kadra Polski jakoś mnie od lat interesuje coraz mniej, zdecydowanie mniej się z nią utożsamiam.
Daleko mi do wielkiego patrioty, ale inne kraje mam tam gdzie one mnie - w dupie.


