Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: EURO 2012: 1/4 Finalu - Anglia vs Wlochy

Post autor: Morrow » 27 cze 2012, 15:09

Martin akurat na te mistrzostwa Anglia pojechała tak słaba kadrowo jak nigdy. Po części z powodu urazów a po części z powodu irracjonalnych decyzji Hodgsona. Ja zwróciłem uwagę na problem jaki ma miejsce od lat nastu. Argument z opieraniem się na graczach i taktyce klubów będących na topie jest dość sensowny i logiczny. Coś w tym może być. Z kolei zarzut o braku sukcesów w pucharach IMO nietrafiony, to, że w tym sezonie oba Manchestery dały dupy w LM to raczej wypadek przy pracy aniżeli słabość tych drużyn i myślę, że wszyscy się z tym zgodzimy.

Co do tezy jako, że angielscy gracze błyszczą bo mają obok siebie piłkarzy o nieprzeciętnych umiejętnościach to też się nie zgodzę, tak można powiedzieć np. o Barrym, który ma obok siebie graczy których może zazdrościć niemal każdy trener ale Rooney, Hart, Lampard, Terry, Ferdinand, Gerrard, Carrick czy Scholes to nie są gracze, którzy świecą bo ktoś z innego kraju robi wokół nich grę, to oni decydują o sile swoich drużyn. Problem Anglików moim zdaniem nie polega na słabości graczy z tego kraju tylko na tym, że ich dobór często jest zły a jeśli już ktoś zabierze mocną drużynę to i tak filozofia gry wdrażana im w reprezentacji nie ma prawa przynieść sukcesu bo bazuje głównie na sile fizycznej podczas gdy zdaje się, że ta drużyna ma dużo większy potencjał.

Nie czarujmy się skład: Hart - Walker(Richards, Johnson, Jones), Terry(Cahill/Lescott), Ferdinand(Smalling), A.Cole(Baines) - Carrick (Parker) Wilshere (Cleverley, Scholes) Gerrard (Lampard) - Sturridge(Walcott, AOC), Welbeck (Young, A.Johnson) - Rooney (Defoe)

to skład, który robi wrażenie i naprawdę spore pole do popisu dla trenera, dałoby się spokojnie stworzyć z tego zespół będący w stanie rywalizować a nie tylko grać z kontry i bronić się przed taką reprezentacją Włoch i innymi drużynami czołówki. No ale do tego potrzebny jest trener z wizją, który wdroży coś innego niż to co wpaja się tej drużynie w ostatnich latach.

rzeznik Twój post pokazuje jakoby Anglia była cały czas blisko, może i jest, niewiele przecież brakowało a ta drużyna grałaby jutro z Niemcami mimo, że z przebiegu gry zupełnie na to nie zasługiwała tyle, że nie przypominam sobie turnieju, po którym ktoś mógłby powiedzieć, że Anglia zasługiwała na medal, po prostu zabrakło szczęścia. Szczęścia owszem, brakowało im często ale w parze z tym bardzo rzadko szła dobra gra. Zależy też co rozumiemy jako "tragicznie". Od Polaków wymagamy wyjścia z grupy i ćwierćfinał traktujemy w kategorii sukcesu, od takiej drużyny jak Anglia należy wymagać dużo więcej. Dla mnie to niepojęte jak najlepsi albo jedni z najlepszych swego czasu gracze na swoich pozycjach jak Rio, Becks, Terry, Rooney, Scholes, Lampard czy Gerrard mający obok siebie niewiele gorszych partnerów nigdy nie zagrali i raczej nie zagrają o medal w barwach reprezentacji a kilkukrotnie jechali przecież jako faworyci i kandydaci nawet do złota, do którego nigdy nie mieli nawet blisko. Masz rację to nie jest tak, że Anglia co dwa lata nie wychodzi z grupy i o nic nie walczy. Anglia zazwyczaj co dwa lata wychodzi z grupy, zwykle w kiepskim stylu, odpadając zaraz po tym w 1/8 albo w ćwierćfinale i wracając z pustymi rękami. I tak od 1996 roku kiedy będąc gospodarzem odpadli w półfinale.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”