Ebi, moim zdaniem prawda leży po środku. Szczęście odgrywa istotną rolę, ale nie jest jedynym czynnikiem. Jak już ktoś wcześniej napisał - gdyby dziś kilka milimetrów niżej uderzył Alves, a później kilka milimetrów bardziej w lewo Fabregas, to zwyciężyłaby Portugalia. Silne nerwy (i technika strzału) mają jednak również olbrzymie znaczenie i tu masz rację. Daleki jestem od nazywania karnych loterią, ale w karnych częściej niż w czasie dwóch połów i dogrywki fart rozstrzyga o losach meczu. Poza tym myślę, że istotne znaczenie ma to kto rozpoczyna serię jedenastek - zaczynający jest pod mniejszą presją, niż kończący. Do tego znaczenie ma wcześniejszy przebieg meczu, z reguły drużyna, która dominowała w trakcie meczu i straciła swe szanse przegrywa (jak Holandia z Włochami w 2000, Milan z Liverpoolem w 2005, Chorwacja z Turcją w 2008, Bayern z Chelsea w 2012). No ale tu wracamy do nerwów i psychiki. W każdym razie - umiejętności i chłodna głowa odgrywają w jedenastkach dużą rolę, ale szczęście mimo wszystko również.
A krytykowanie Ronaldo za grę w tym turnieju jest śmieszne. Medal Portugalii na Euro to na pewno bardziej argument ZA przyznaniem Złotej Piłki Cristiano niż przeciw.



