jesli to sie odnosi dalej do zlotej pilki, no to glupota do szescianu i mam dokladnie odwrotne zdanie. przykladowo 50 swietnych meczow w sezonie idzie zapomnienie, bo w jednym pudlujesz (albo lepiej, kolega z druzyny pudluje) karnego i odpadasz z rozgrywek? zlota pilka to nagroda indywidualna wlasnie, za wyniki druzynowe sa osobne trofea i jesli chodzi o zlota pilke to zawsze bylem zwolennikiem koncentrowania sie na samym poziomie pilkarskich danych zawodnikow, mniej na trofeach. bo np. czy klasa messiego zmienila sie, kiedy jego koledzy pudlowali w konkursie jedenastek z urugwajem na copa america? gdyby ktorys z argentynczykow strzelal lepiej i awansowaliby dalej, nagle leo bylby lepszym pilkarzem, a przez odpadniecie stal sie gorszym? bez sensu. messi jest obecnie poziom wyzej od reszty swiata i moim zdaniem jemu nalezy sie ta nagroda. ale oczywiscie niektorzy moga patrzec na nia w takich kategoriach, jak ty, czyli "indywidualne osiagniecia nie maja najmniejszego znaczenia", liczy sie to, co 'na papierze', trofea - i wtedy rozumiem, ze zlota pilka za ten sezon wedruje do rak fernando torresa, ktory zgarnie i lige mistrzow, i mistrzostwo europy (gdybam)arek_ahig pisze:Prawda jest taka, ze te wszystkie indywidualne osiagniecia nie powinny miec najmniejszego znaczenia w ocenie jego postawy na przestrzeni calego sezonu, bo wszystko weryfikuje najwazniejsza impreza, a taka byl polfinal LM i GD, ktore decydowalo o mistrzostwie, Mozesz uzyskiwac najlepsze wyniki przez caly rok, bic kolejne rekordy, ale jak w najwaznieszej imprezie zawodzisz, wracasz bez medalu.



