Mecz był jak dla mnie piekielnie nudny, ale nie od dziś wiadomo, że bezproduktywne klepanie piłki średnio mnie kręci. Muszę jednak zaznaczyć, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony postawą Meirelesa na tym turnieju. Widziałem go po raz pierwszy na żywo w meczu z Czechami i wtedy się zdziwiłem, że gość który zdawał się mieć fatalny sezon w CFC, tak świetnie sobie radzi. Wczoraj tylko potwierdził swoją wysoką formę.
Od początku turnieju jestem jednak za Niemcami i mam nadzieję, że to oni wygrają całą imprezę.


