bla bla bla, kogo to obchodzi pytam po raz kolejny? Idąc takim tokiem rozumowania to przestań się jarać wygraną z nami w Rzymie no bo wiesz my przez wcześniejsze 3 sezony zbieraliśmy trofea po kolei. W lidze walczyliśmy do ostatnich kolejek o Majstra, zdobywaliśmy Puchary Ligi, dochodzliśmy do finałów/półfinałów Fa Cup, wygrywaliśmy KMŚ, kiedy wasi gracze przez ten okres kończyli ligę za Villarealami, traci do Realu po naście punktów. Także wiesz nie mogliśmy nic w Rzymie zrobić bo nasi gracze byli wyeksploatowani, rozegrali mnóstwo więcej meczów i to wstyd, że wygraliście z tak zmęczonym zespółem tylko 2-0. Brzmi śmiesznie? no [k****] podobnie jak te twoje wypociny.gracze barcelony w ciagu ostatnich 4 lat rozegrali praktycznie jeden sezon wiecej (ok. 40 meczow o ile pamietam), niz rywale. to sie kumuluje, co widac po coraz czestszych urazach pique, puyola, xaviego, czy iniesty. sklad opiera sie na zawodnikach, ktorzy w zeszlym sezonie rozegrali ok. 50 spotkan - casillas, ramos, alba, xavi, xabi, busquets, silva...w portugalii jest mniej takich zawodnikow. oprocz tego przed samym polfinalem mieli 48 godzin mniej na regeneracje, niz portugalczycy - w takim turnieju to duzo. hiszpanie graja bez lidera obrony (puyol - przez co musi grac arbeloa) i bez lidera ataku (villa, przez co czesto z musu gra na szpicy pomocnik), a lider pomocy jest tak zajechany, ze wyglada, jakby mial pasc z glodu. no ale masz racje, kogo takie rzeczy obchodza? chcesz numer do mojego mlodszego kuzyna, fanatyka fify? mysle, ze znalezlibyscie wspolny jezyk.
A z tym swoim kuzynem to idź lepiej pogadać, jestem pewien, że nawet grając tylko w fifę ma więcej normalnego podejścia do piłki od ciebie.
mnie tez potrafi zirytowac zbyt dlugie podawanie pilki, z ktorego czasami wydaje sie, ze nic nie wynika, ale potrafie wziac pod uwage czynniki, o ktorych napisalem wczesniej. hiszpanie nie maja ani sily, ani skladu na atakowanie przez caly mecz, a sytuacji jest malo, bo a) xavi gra slabo b) nie ma napastnika c) rywal stawia autobus - a w takim przypadku nawet barcelona z messim jest momentami bezradna, a co dopiero hiszpania, ktora ma duzo mniejsza sile ognia. no ale oczywiscie mozesz wymagac pressingu przez 120 minut i setki za setka przeciwko rywalom, ktorzy graja dwoma liniami w defensywie
W 2010 kiedy też grali podobnie też to było wynikiem zmęczenia?
Hiszpania gra w ten sposób, bo w ten sposób chce grać. Tak to sobie Bosque wymyślił. Z tym mniejszym ogniem to bredzisz, bo nie ma tylko Messiego, oczywiście to genialny gracz, ale mają za to innych Silve, Mate, Torresa, Soldado, Llorente. Mogli by grać bardziej ofensywnie i stawarzać więcej okazji, ale wolą przeciwnika zaklepać na śmierć.
jeszcze raz pytam - co takiego zrobila portugalia, ze piszesz o niezasluzonym awansie hiszpanow, skoro mieli wiecej od druzyny ronaldo sytuacji strzeleckich, a sami nie dopuscili rywala do zadnej oprocz tej kontry po roznym w 90??
Jakich więcej okazji strzeleckich? gdzie? Ja mówiłem o 90 minutach. W dogrywce przyznałem, że byli lepsi. Ale w regulaminowym czasie gry gdzie Hiszpania miała jakieś okazje strzeleckie ja się pytam? Nigdzie. Było tego zero. Portugalczycy stwarzali groźniejsze okazje, jeśli się czuło, że ktoś ma strzelić gola to oni. Wrzutka CR7 gdzie Cassilas w ostatniej chwili zabiera piłkę z głowy Naniego, minimalnie niecelny strzał Ronaldo obok słupka i jeszcze parę takich groźnych kontr gdzie pachniało bramką. Każdy niezaślepiony fan czy to na tym forum czy w oficjalnych środkach przekazu jeśli popatrzy na 90 minut too stwierdzi, że jeśli ktoś zasłużył na gola to Portugalia.
Oczywiście, że widzę różnice i każdy potrafiący czytać ją dostrzegł. Ale ciebie to przerasta, nic nowego. To jest inny styl bronienia, ale w dalszym ciągu jest to taktyka defensywna. Tak jak są różne style atakowania jedni grają szybciej, od razu przenosząc piłkę pod pole karne inni wolniej. Tak tutaj jedni oddają piłkę rywalowi i się cofają i czekają na szybką kontrę po przechwycie, tak Hiszpania klepie klepie wszerz, między obroną a pomocnikami i czeka na jedną dwie szanse w ataku. To jest tak samo defensywna taktyka tylko w innym stylu. I z tego co zawsze czytałem z podobnych tobie visca fanów to jest sprzeczne z DNA Barcelony. Bo DNA Barcelony to jest atak, ofensywna, piękna gra, a nie bronienie. Zawsze po tym jeźdźiliście, nazywając grą w piłkę tylko jeśli dąży się do gry do przodu, a nagle się jaracie defensywnym futbolem. Oczywiście bo tak gra wasza drużyna, jakby Włosi np. tak grali to by było to brzydkie. Ale cóż po raz kolejny się okazuje, że te wszystkie gadki o DNA, o pięknym ofensywnym stylu którym się szczycie i w imię jego możecie nawet przegrać to tylko były czccze gadki spowodowane frustracją po porażkach.jesli nie widzisz roznicy miedzy grekami, czy tam chelsea rozpaczliwie broniacymi swojej bramki i nie wychodzacymi z polowy, a ta hiszpania, to o czym my mowimy? wytlumacz mi jakim cudem ta ultradefensywna hiszpania w kazdym meczu meczu ma wieksze posiadanie pilki (samo w sobie nic nie znaczy, wiem), wiecej strzalow i wiecej sytuacji od rywala??
To jakbym ustawił Hiszpanów już pisałem. Bosque wczoraj swoimi zmianami ofensywnymi pokazał, że można grać inaczej bardziej ofensywnie i przejąć kontrolę nad meczem. Z takim potencjałem ofensywnym to wręcz obowiązek. Zresztą wiekszość fanów La Rocha dobrze o tym wie krytykując to w jaki sposób ustawia zespół Del Bosque. I nie jarają się tak jak ty tym kapitalnym defensywnym stylem.portugalia grala ofensywnie rozumiem? mam pytanie, jak ty ustawilbys hiszpanow na taki autobus, jaki stawiaja przeciw nim zazwyczaj rywale? 5 napastnikow i mecz sam sie bedzie wygrywal?![]()
muhahaha, ty to jesteś jednak prze gość. Najpierw piszesz, że się nie jarasz defensywnym stylem, by w tym samym zdaniu po przecinku właśnie to robićnie jaram sie defensywnym futbolem hiszpanow, tylko zachwycam sie tym, jak potrafia zneutralizowac swietnego rywala, mimo ze sami sa dalecy od idealnej dyspozycji. francuzi 1 celny strzal, portugalia ile, 2 przez 120 minut? obie druzyny praktycznie zadnej takiej naprawde stuprocentowej sytuacji
Gdyby ktoś nie wiedział, że kibicujesz Barcelonie by sobie pomyślał, noo jakiś fanatyk defensywnego futbolu.
Tak tak. Teraz nagle stajesz się tym którego zawsze jarało świetna defensywna gra. Doceniałeś też Real rok temu jak potrafi neutralizować Barcę, byłeś za Grekami w 2004 roku i w ogóle zawsze ceniłeś tych co się lepiej bronią niż atakują. I dlatego wybrałeś sobie do kibicowania Barcelone. Gadaj zdrów kolego.nie wmawiaj mi, ze nazywam swietnie ustawiony defensywnie zespol antyfutbolem, bo znow klamiesz. wlasnie nie mam problemow, by sie zachwycac takimi druzynami, jezeli naprawde to dziala, jak chocby inter 09/10 z barcelona na camp nou. wtedy rzeczywiscie formacje pracowaly niesamowicie i przez caly mecz barcelona nie miala praktycznie zadnej 100% sytuacji. co innego tegoroczna chelsea, ktorych defensywa niektorzy sie zachwycali, a w kazdym meczu barcelona miala kilkanascie, jak nie kilkadziesiat strzalow, pare sam na sam, slupkow, poprzeczek, karnego i tylko sama sobie jest winna, ze tego nie wykorzystala
To by było na tyle, nie odpisuj bo ja już nie mam zamiaru, każdy widzi, że potrafisz nagle zmienić zdanie o 180 stopni. Nawet ten cały rupieć potrafi napisać, że zgrali słabo czy parę razy pojechał po Bosque jak ich ustawia. Sięgnałeś niżej niż on gratuluje. Paru innych normalnych fanów Barcy też nagle nie będzie się jarać defensywną grą, skoro całe życie jarali się ofensywnym pięknym stylem dla którego byli w stanie nawet poświęcić porażki. Ale ciebie nawet taka odrobina obiektywizmu przerasta. W każdej sytuacji zawsze to co będą robić gracze Barcy to będzie genialne,kapitalne znakomie i piękne i jakże fascynujące. Czy wygrają po manicie po kapitalnej grze, czy wygrają po karnych po nudnym meczu. Także dyskusja z tobą nie ma najmniejszego sensu.
Nie kto inny jak twój koledzy po szalu wprowadzili tutaj ten wątek. Mniej lubi bardziej wprost. Po co niby te ciągłe ataki na CR7, wyśmiewanie go i ocenianie każdego jego zagrania? I umniejszanie jego gry? Jasna sprawą, żeby po to że pokazać, że od Messiego jest gorszy i na ZP nie zasłużył. Moody silił się na jaką przykrywkę tak niby tylko sobie oceniając mecze, Helder widać po jego wpisach prosty chłopak to z mostu powiedział o co w tym wszystkim chodzi.Temat o Euro a tu jazda o Messim
I na koniec jeszcze jakieś wpisy o hejterach. Ci którzy przez cały czerwiec co 4 dni czekali tylko, żeby móc sobie pojeźdźić po CR7, teraz innych wyzywają od hejterów. Dobre.
To by było na tyle bez odbioru misie kolorowe :*



