Można grać fajnie i wygrywać? można. Można mieć fajny styl, można grać swoje mimo, że się miało 2 dni przerwy. Niebywałe pewnie dla niektórych, ale mimo "zmęczenia" nie trzeba się bronić. he he he.
Pirlo po prostu geniusz. Już w przerwie się nim zachwycałem, ba już po pierwszym meczu to robiłem. Kapitalny turniej. Skoro Cannavaro w 2006 zgarną złotą piłkę to jeśli oni wygrają to za ten turniej i on może kandydować
Szkoda tych sytuacji w drugiej połowie szczególnie ta jedna akcja co Marchisio strzelił minimalnie obok słupka, to po prostu maestria. Pirlo na skrzydło do Balzarettiego ten mu odgrywa Pirlo z pierwszej piłki do Marchisio ten głową do Diamantiego, Diamanti mu odgrywa i ahhh o losie jakby powiedział petr.
Jeszcze dwie kwestie dużo się czytało w tematach Włoskich narzekań na Bonucciego(albo Banucciego jak to mówił Szpak
A no i jeszcze jedno zawsze mówiłem, że ten cały Badstuber w ogóle mnie nie przekonuje. Nie dość, że wolny to jeszcze nie pewny. I dał dupy przy pierwszym golu( chociaż Hummels też). Już nawet jakieś Metzeldery czy Mertesackery były dla mnie pewniejsze. Może przesadzam bo nie oglądam go na codzień, ale ilekroć razy go widzę tylekroć mam wrażenie, że tak klasowe drużyny jak Bayern czy Niemcy z tyłu powinny mieć kogoś bardziej ogarniętego.
No a w finale wszyscy jesteśmy Włochami.
PS. Pirlo to maestro



