Re: EURO 2012: 1/2 Finalu - Niemcy vs Wlochy

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: EURO 2012: 1/2 Finalu - Niemcy vs Wlochy

Post autor: Kamil232 » 28 cze 2012, 23:01

Nigdy bym się nie spodziewał, że gra Włochów mnie tak zachwyci. Nigdy nie darzyłem ich sympatią, a prezentują się wybornie.
Można grać fajnie i wygrywać? można. Można mieć fajny styl, można grać swoje mimo, że się miało 2 dni przerwy. Niebywałe pewnie dla niektórych, ale mimo "zmęczenia" nie trzeba się bronić. he he he.

Pirlo po prostu geniusz. Już w przerwie się nim zachwycałem, ba już po pierwszym meczu to robiłem. Kapitalny turniej. Skoro Cannavaro w 2006 zgarną złotą piłkę to jeśli oni wygrają to za ten turniej i on może kandydować :wink:

Szkoda tych sytuacji w drugiej połowie szczególnie ta jedna akcja co Marchisio strzelił minimalnie obok słupka, to po prostu maestria. Pirlo na skrzydło do Balzarettiego ten mu odgrywa Pirlo z pierwszej piłki do Marchisio ten głową do Diamantiego, Diamanti mu odgrywa i ahhh o losie jakby powiedział petr.

Jeszcze dwie kwestie dużo się czytało w tematach Włoskich narzekań na Bonucciego(albo Banucciego jak to mówił Szpak :lol: ), a dzisiaj świetny mecz. Ten wślizg w ostatniej chwili na Klose kapitalny. Balzaretti również dobre zawody. Mi się tam też Diamanti podobał, szybki dynamiczny, nie rozumiem tego podjazdu na niego. Bardziej należał się Di Natale w Udine to on z zamkniętymi oczami wykorzystuje sytuacje gdzie przez pół połowy idzie sam na bramkarza.

A no i jeszcze jedno zawsze mówiłem, że ten cały Badstuber w ogóle mnie nie przekonuje. Nie dość, że wolny to jeszcze nie pewny. I dał dupy przy pierwszym golu( chociaż Hummels też). Już nawet jakieś Metzeldery czy Mertesackery były dla mnie pewniejsze. Może przesadzam bo nie oglądam go na codzień, ale ilekroć razy go widzę tylekroć mam wrażenie, że tak klasowe drużyny jak Bayern czy Niemcy z tyłu powinny mieć kogoś bardziej ogarniętego.

No a w finale wszyscy jesteśmy Włochami.

PS. Pirlo to maestro :smoke: (a już to mówiłem, nieważne, nigdy za wiele chwalenia pana profesora)

Wróć do „Piłka nożna na świecie”