Mam podobnie - jakby nie grał w Bolonii, to byś wzruszeniem ramion komentował jego występ.Nie wiem czego od niego chcecie. Mam wrazenie,ze gdyby gosc gral w Milanie czy Interze,to nikt nie mialby do niego zastrzezen.
Nie chodzi o to, że Diamanti jest słaby, bo jaki koń jest - każdy widzi, Rossi dla ubogich. Chodzi o to, czyim kosztem gra. Na ławce każdy ofensywny piłkarz włoski jest od niego lepszy (poza wszechstronnym Giaccherinim), gadanie o kontrach w sytuacji, gdy ławę grzeje Giovinco to z Twojej strony chyba dowcip?
Dla mnie sytuacja z Diamantim jest taka, jakby na ławie siedział przykładowo Chiellini, bo Ogbonna jest obiecujący i ma bardzo podobny styl. Może i dałby sobie radę, ale po co osłabiać zespół wyborem gorszego piłkarza? Zresztą identyczne odczucia miałem względem Giaccheriniego - Nocerino na półlewym pomocniku grał sezon życia, ale grzał ławę, bo Prandelli sobie coś wymyślił.
Prandelli w każdym razie na dzień dzisiejszy broni się swoimi decyzjami i to jest najważniejsze - Włosi grają perfekcyjnie, zniszczyli najsilniejszą moim zdaniem drużynę tych mistrzostw, a z Hiszpanią nie będą skazani na pożarcie, wręcz przeciwnie.
I olbrzymia w tym zasługa Prandelliego właśnie - Lippi miał w swoim składzie geniuszy, piłkarzy wybitnych, na każdej pozycji grał wybijający się zawodnik ze światowej hierarchii. Prandelli ma Bonucciego, Balzarettiego, Montolivo, zniszczonego urazem Cassano, nie wspominając już o jeszcze gorszych zmiennikach - i Włochów się przyjemnie ogląda nie tylko przez rezultat. Świetny trener, dziś ustawieniem pod Ozila znów błysnął. Nie wydaje mi się, by nawet sam Carlo był w stanie lepiej prowadzić taką grupę piłkarzy.
Najważniejsze jednak jest to, że potrafi zrozumieć swoje błędy - 3-5-2 i skrzydła Maggio-Giaccherini to było nieporozumienie, trener to zmienił i nagle Włosi eksplodowali.
I Panucci.Di Rossi, Banucci, Borucci oraz Diamantini to największe gwiazdy tej reprezentacji



