Weź pod uwagę, że Giovinco wchodził z ławki z Hiszpanami i z Chorwacją i dwa razy zagrał bardzo słabo. Diamanti zagrał przyzwoicie z Irlandią i przyzwoicie przeciw Anglikom. Czemu niby trener Włochów miałby stawiać na zawodnika, który na turnieju prezentował się gorzej? Ze względu na nazwisko? Nie liczą się umiejętności, a aktualna forma i gra ten kto jest akurat w lepszej dyspozycji. Dla mnie to logiczne. Ogólnie rzecz biorąc bardziej ufam Prandelliemu w osądzie przydatności danego zawodnika niż osobie wymądrzającej się na forum.Wilmore pisze:gadanie o kontrach w sytuacji, gdy ławę grzeje Giovinco to z Twojej strony chyba dowcip?



