Jeżeli pisząc "zagrają tak jak potrafią" masz na myśli grę jakiej na EURO 2012 nie prezentowali a "dalej będą grali nic ciekawego" to występ w podobnym zestawieniu i ustawieniu jak do tej pory to obawiam się, że wątpliwości nie ma. Trudno mi sobie wyobrazić, aby trener na finał przeprowadził diametralne zmiany a już tym bardziej w sytuacji gdy dotychczasowy układ bądź co bądź działa bo Hiszpanom zależy przede wszystkim na zwycięstwie i przejściu do historii. Pozostał im jeden krok.Professor Chaos pisze:Ciekawi mnie postawa Hiszpanii. Czy tym razem zagrają tak jak potrafią, czy dalej będą grali nic ciekawego.
Poza tym przeprowadzenie tych oczekiwanych przez wielu zmian nie jest wcale takie proste. Hiszpanie mają naprawdę bardzo poważny problem ze środkowym napastnikiem i stąd taka a nie inna taktyka. Negredo za słaby, Torres bez formy a Lllorente najprawdopodobniej po prostu zmęczony sezonem jak całe Bilbao. Nie oznacza to jednak, że gry nie można poprawić. Moim zdaniem Pedro powinien wychodzić w pierwszym składzie, ale tak się składa, że nie rywalizuje on o miejsce w składzie z żadnym środkowym napastnikiem (wliczając w to wystawianego w tej roli Fabregasa) bo jego miejsce jest na boku. Co to oznacza? Sfinks wystawiając Pedro (albo Navasa bo taka opcja też jest) w pierwszym składzie nie rozwiązuje kwestii środka ataku gdzie wciąż biegać (a raczej człapać) będzie musiał Silva bądź Iniesta co jest bez sensu. Teoretycznie Pedro można też wykorzystać inaczej i grać po prostu taką asymetryczną taktyką z napastnikiem bocznym, ale bez środkowego i to pewnie byłoby wraz lepsze rozwiązanie od dotychczasowej gry tysięcy podań, ale ktoś wierzy w takie rozwiązanie? Del Bosque zapewne nie zmieni nic albo w najlepszym wypadku niewiele a Pedro i Navas rozpoczną mecz na ławce. Obym się mylił.



