Jeden strzał Di Natale, to za mało - reszta co stworzyła ekipa Włoch, nie stanowiło zagrożenia, może wrzutki z rożnych właściwie pod Casillasa miały dać efekt ? albo strzały z dystansu w sam środek bramki ?rekinho pisze:aha, czyli casillas podpierał słupek cały meczPrzyjemnie się patrzyło na grę Hiszpanów, dziś zagrali nie mal perfekcyjnie, chociaż Włosi specjalnie im nie przeszkadzali ani nie zagrażali
Włosi mieli dwie groźne sytuacje, właśnie ta Di Natale i ta, gdzie po rzucie rożnym Casillas zmienił kierunek lotu piłki, jaka zmierzała na głowę de Rossiego - dalej nie było nic.



