nie pisalem, ze bez messiego jest to niemozliwe, tylko, ze jest to duzo trudniejsze. chodzi przede wszystkim o zrobienie pierwszego, najtrudniejszego kroku, czyli zdobycie otwierajacej bramki w spotkaniu, kiedy rywal ma relatywnie zadowalajacy rezultat i broni sie cala druzyna. i tu sie messi przydaje jak nikt inny, bo i potrafi dryblingiem zrobic przewage, i jak malo kto potrafi wykonczyc akcje zespolu. wiadomo, kiedy juz mecz sie ulozy, wpadnie jedna, druga bramka, wtedy mozna demolowac przeciwnika nawet bez napastnika, bo rywal jest zmuszony wyjsc ze swojej polowy i gre robi linia pomocy z xavim, iniesta i reszta. na tym turnieju szybko strzelic bramki udalo sie jedynie z irlandia i wlochami i wlasnie te mecze wygladaly tak dobrze. kiedy rywal ma wzglednie dobry wynik, gra na remis to bez messiego, czy innego napastnika duzo trudniej jest grac szybka, kombinacyjna pilke, bo po prostu brakuje do tego przestrzeni.Kamil232 pisze:Tak jak pisałem z byle jakim przeciwnikiem ten zespół z takim potencjałem ofensywnym powinien w każdym meczu mieć mniej więcej tyle okazji ile wczoraj. Powinien robić wiatrak z obrońców, przyspieszać w okolicach pola karnego. Jak pokazał wczorajszy mecz wcale Messi do tego nie jest potrzebny, jak co poniektórzy próbowali tłumaczyć brak podobnej demolki jak Barca pod polem karnym przeciwnika. Można i robić dzieciaczków z obrońców bez niego, tylko trzeba chieć atakować.
piszesz, ze zespol z takim potencjalem powinien tak wymiatac w kazdym spotkaniu - to jest utopia, tak jak pisalem myslenie rodem z gier komputerowych. jesli rywalowi nie zalezy na strzeleniu gola, jesli sie dobrze muruje, to nawet barcelona z messim w jedenastu na dziesieciu londynczykow z chelsea ma problemy, zeby w ogole stworzyc sobie jakies sytuacje podbramkowe, wiec tym bardziej moze sie to zdarzac hiszpanii, ktora nie ma w swoim skladzie najlepszego gracza swiata, czy daniego alvesa
pisalem tez, ze ta sama tak krytykowana jedenastka przestanie byc nudna, jesli tylko rywal bedzie zmuszony do gry, otwarcia sie, odrabiania strat. no i tu sie meczyk pieknie dla hiszpanow ulozyl, szybkie dwa gole i sila rzeczy wlosi musieli sie sprobowac odrobic straty, czym zrobili miejsce dla tiki-taki



