No latają, ale jak zrobię rekonstrukcję, to przecież nie będą latać. Będę miał nowe, o wiele mocniejsze te więzadła niż były wcześniej. Przecież Alex Del Piero też zerwał więzadła i wrócił. Takich przykładów jest wiele. Dlaczego więc jak ja zrobie więzadła (które nijak mi nie przeszkadzają), to nie mogę zostać przyjęty? Robi się to po to chyba, żeby wyleczyć kogoś i by ten ktoś był w stu procentach sprawny. Czyż nie jest tak?



