Re: Wasze pilkarskie sympatie i antypatie

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: Wasze pilkarskie sympatie i antypatie

Post autor: Emerald » 07 lip 2012, 22:04

To ja zrobię TOP 3 :

3 piłkarzy aktualnie grających:

1. Xavi - mózg mojej Barcelony, król Tiki-Taki, a właściwie wynalazca tego systemu. Zawodnik, którego wpływ na grę drużyny jest nieporównywalny z nikim. Nie ma również drugiego, który byłby w stanie utrzymać się na jego miejscu tak długo. Jest Pirlo, ale Andrea przez ładnych kilka lat znajdował się kilka poziomów niżej od Xaviego i dopiero w zeszłym sezonie powrócił na półkę zajmowaną przez Katalończyka.
2. Thierry Henry - koleś, który odmienił pozycję środkowego napastnika na zawsze. Podstawa wielkiego Arsenalu. Zawodnik z klasą i stylem. Niepowtarzalny sposób poruszania się i niezwykłe umiejętności. Jak zobaczyłem go w zeszłym sezonie w Arsenalu to łezka zakręciła mi się w oku. Wielką rysą na tej klasie o której napisałem pozostaje mecz z Irlandią...
3. Alessandro Del Piero - Alex. Szkoda, że nie skończył kariery, bo wtedy znalazłby się na bardziej prestiżowej liście numer dwa zajmując tą samą pozycję co na tej. Zawodnik, którego pierwszą koszulkę założyłem w czwartej klasie podstawówki a ostatnią pod koniec liceum. Wielka postać, wielka legenda wielki piłkarz. Zawsze szlag mnie trafiał jak złote piłki zdobywał kochany przez świat Ronaldo podczas gdy to Alex był najlepszy. Szlag mnie trafiał kiedy świat się zachwycał Roletą w wykonaniu Zidane'a podczas gdy Alex popisywał się nią pierwszy (nie pamiętam dokładnie z kim, ale w superpucharze Włoch). Zawsze szlag mnie trafiał kiedy kolejni durni selekcjonerzy reprezentacji dawali dziesiątkę komu innemu z Alexa robiąc ławnika. Wielka legenda Juve i włoskiej piłki.

3 Ulubionych w historii:

1. Hristo Stoichkov - Hristo i wszystko jasne. Jego można albo kochać albo nienawidzić. Chami prostak. Genialny piłkarz. Mój idol dzieciństwa (raczej jeśli chodzi o piłkę a nie zachowanie). Pierwszy zawodnik, którego nazwisko poznałem i zapamiętałem.
2. Johan Cryouff - Legendarna postać Dumy Katalonii. Najpierw wielki zawodnik a potem trener, i szara eminencja. To jemu Blaugrana zawdzięcza La Masię i 4-3-3 i właściwie wszystko to co na boisku świadczy o jej "Barcelońskości". Zbudowałbym mu ołtarzyk, gdybym miał odpowiednio duży dom.
3. Ronald Koeman - Trzecie miejsce na liście TOP ever (rozumianej jako lista ulubieńców) właściwie powinno być wakatem czekającym na emeryturkę Alexa, ale skoro ten nadal się ociąga to nie ma przeciwwskazań, żeby przedłużyć wynajem lokum. Ronald Kuman to naprawdę zacny wynajemca. Obrońca totalny, który w obronie był znacznie gorszy niż w ataku, ale to nie zmienia faktu, że nadal świetny. Zanim światu objawił się Roberto "wtf" Carlos, był on osobnikiem najmocniej uderzającym piłkę (ponad 140 km/h). i kolejną legendą Dream Teamu. Warunkami fizycznymi znacznie bardziej przypomina mnie (niż Hristo) więc zazwyczaj na boisku to ja bylem nim, a znacznie niższy kumpel miał zaszczyt odgrywania Stoichkova.

3 ulubionych trenerów:

1. Johan Cryouff - znowu... opis powyżej :)
2. Marcello Lippi - Osobnik, który w Turynie powinien być (i zapewne jest) noszony na rękach. Nawet mimo niechlubnego okresu w Interze. Człowiek scudetto
, człowiek tytuł, człowiek fuks. Żeby udowodnić to ostatnie powiem tylko, że to właśnie on zastąpił w Juve Ancelottiego (mówię o powrocie), i o ile dobrze pamiętam w sezonie w którym go zastąpił zdobył mniej punktów od poprzednika. Tyle tylko, że Carlo mistrzostwa wtedy nie zdobył a Marcello tak :)
3. Josep Guardiola - no i Pep. nawet nie będę pisał bo wiadomo. Chyba najlepszy wuefista na świecie.

3 znienawidzone postaci:

1. Jurgen Klinsmann - aghrrr!!! Że też musiałem sobie przypominać to nazwisko :/
2. Rivaldo - Piłkarskie zero. Samolubny bardziej niż Robben. Nie mogłem go znieść. To właśnie przez niego, przestałem w pewnym okresie oglądać Barce, nie mogłem znieść tego, że takie byle co jest czołową postacią, klubu, który jest wyjątkowy. Najlepszy przykład na to jak małym piłkarzem i człowiekiem jest ów typek to pamiętny mecz Brazylii z Turcją na MŚ.
3. Sinisa Mihajlovic - Świnia, prostak, faszystka i do tego brzydki. Nie potrafię nawet tego wytłumaczyć, ale reagowałem na niego alergią od pierwszego momentu kiedy go zobaczyłem na boisku...

edit: Widzę, że wszyscy robią opisy to ja też zrobię :)

Wróć do „Gry Forumowe”