Re: Wasze pilkarskie sympatie i antypatie

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Wasze pilkarskie sympatie i antypatie

Post autor: sickstick » 07 lip 2012, 22:49

5 piłkarzy aktualnie grających:
Emmanuel Eboue – porządny, błyskotliwy skrzydłowy-obrońca i bardzo pozytywna osobowość.
Cesc Fabregas – ostatnio nie czuję do niego chemii, ale w moich oczach dorastał z malutkiego, chudziutkiego, rozczochranego Fabrice Fabregasa do męskiego, silnego, zarośniętego Cesca Fabregasa. Jeden z piłkarzy, który posiada to ‘coś’.
Maciej Żurawski – żaden Polski piłkarz nie dostarczył mi tylu pozytywnych emocji
Alex Oxlade-Chamberlain – miłość od pierwszego wejrzenia, napalam się na jego kolejne występy
Didier Drogba – powiedzmy że zapomnę o tych wszystkich latach gdy dziurawił obronę Arsenalu, bo gdyby nie on to robiłby to jakiś inny smerf. To co dały mi jego występy w barwach OM kiedy dochodzili do finału Pocharu UEFA stanowiło mój podstawowy wzór w juniorskiej piłce, gdyż byłem napastnikiem o dobrych warunkach fizycznych.
5 Ulubionych w historii:
Thierry Henry – geniusz, w moich kryteriach najlepszy piłkarz świata. Miałem jego plakatami powyklejany pokój.
Zinedine Zidane – geniusz, imponowała mi w nimi przede wszystkim klasa poruszania się podczas gry, najprostsze podanie na 2 metry wykonywał tak, że wydawało się wirtuozerią. Używał podczas gry obu nóg równie często.
Tony Adams – złapałem go w końcówce jego kariery i od tamtego czasu kojarzy mi się z Kanonierem-zwycięzcą. Tym bardziej, że przez te 10 lata niewielu takich się na Highbury/Emirates pojawiło.
Henrik Larsson – za łebka na Wizji Sport pan Bożydar Iwanow komentował Ligę Szkocką i Henka wywarł na mnie wielkie wrażenie
Ronaldo – dorastałem w czasach WC2002 i ‘Galaktycznych’.
5 ulubionych trenerów:
Arsene Wenger – drugi ojciec, który trzyma mnie za rękę i bezpiecznie przeprowadza przez kolejne sezony w tej morderczej rzeczywistości zwanej piłką nożną. Jest trochę jak Hank Moody - chociaż regularnie daje dupy, to jednak szybko odbudowuje zaufanie i sympatię.
SER Alex – z szacunku dla dokonań
The Special One – Messi ławki trenerskiej, zastanawiam się czy to on odgapiał moje kariery w CMach i FMach, czy to ja odgapiałem od niego. Geniusz.
Rijkaard – bo to za jego kadencji uformowała się wyższa siła w futbolu, czyli dzisiejsza Barcelona. Ile było w tym jego wkładu, nie wnikam. Cały projekt ukrywał się pod nazwą Frank Rijkaard i to jemu należy się ten laur.
Jorgen Klopp – najbardziej przebojowy trener, jakiego znam.
5 znienawidzone postaci:
Ashley ‘Cashley’ cole – …tak się nie postępuje.
Paolo Di Canio – kojarzył mi się z faszystą
Sinisa Mihajlovic – kojarzył mi się ze świnią
Ruud van Nistelroy – z pespektywy czasu chylę przed nim czoła i podziwiam jako genialnego napastnika. Kiedyś jednak… żaden gracz nie doprowadzału mnie do takiej ku*wicy swoimi golami.
Sergio Busquets – nieco pechowo cała moja pogarda do nieuczciwych praktyk stosowanych przez piłkarzy w czasie meczu skumulowała się właśnie na tym graczu, być może dla tego, ze on działał bezczelnie do przesady.

Wróć do „Gry Forumowe”