Przed operacją ta kostka była tak rozruchana, że idąc równiutkim asfaltem nagle ją sobie skręcałem i trafiałem na tydzień w gips, i tak kilkanaście razy (pierwszych kilku urazów nie liczę, bo je nabawiłem się na boisku). Po operacji kostka jest znacznie mocniejsza, lecz w porównaniu z lewą, całkowicie zdrową kostką i tak wydaje się być nieporównywalnie słabsza. Ani razu już jej jednak więcej nie wykręciłem, ale myślę że oprócz operacji także dzięki traktowaniu przeze mnie tego stawu - na początku po operacji wykonywałem dużą ilość ćwiczeń wzmacniających kostkę (myślę że takie ćwiczenia na kolano też są), do dzisiaj kiedy wchodzę na nierówny grunt napinam mięśnie w łydce by przy najściu na nierówność nie wykręcić kostki.-Kaski- pisze:Prawie? dalej masz jeszcze problem z tymi więzadłami?sickstick pisze:i do tego czasu problem prawie całkowicie zniknął.



