Re: Zjazd forumowiczów Pilka.pl

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Zjazd forumowiczów Pilka.pl

Post autor: petru » 10 lip 2012, 22:30

Odnośnie zlotu, to jest super pomysł, spotkać się w starym gronie, napić się, pogadać, zobaczyć co się zmieniło. Ja mam sentyment do poprzednich zlotów. Tylko trochę za bardzo poszliście na żywioł ;). Taki zlot trzeba zacząć obgadywać dużo wcześniej. Listę osób zacząć robić już w kwietniu. Przeszliśmy idealny czas na robienie zlotów, teraz każdy ma pracę albo jakieś zobowiązania, które wymuszają znajomość terminu wcześniej i dostosowywanie się do niego. Teoretycznie nie powinno być problemu z zajęciem jednego weekendu nawet kiedy się pracuje, ale w praktyce wypadałoby wziąć wolne w piątek, by móc dojechać chociaż na godzinę dwudziestą - zakładając zlot w centrum Polski większość będzie jechać 4-6 godzin do głównego miasta, a stamtąd trzeba jeszcze dotrzeć do ośrodka. Więc Hyypia może narzekać na rodziców, ale to właśnie on jest w idealnym wieku na zlot. Z rodzicami można negocjować, farmazonić :). Teraz mamy okres wakacyjny, mnóstwa osób, które mogłyby się pojawić nie ma i nawet nie wiedzą o zlocie (przejrzyjcie frekwencję o tej godzinie na forum), albo nie będą miały możliwości, bo już mają konkretne plany na wakacje. W okresie lipiec-sierpień jest bardzo ciężko zebrać większa grupę ludzi z forum. Młodsze osoby mają blokadę w postaci finansów, muszą odłożyć odpowiednio wcześniej na zlot. Przykładowo - ktoś w tym roku pojechał na Openera za 300 złotych, to już jest wydrenowany z kasy. Dochodzą do tego losowe wypadki nielosowe - nie da się ustalić terminu, który pasuje wszystkim osobom. Są też osoby, które zapominają o urodzinach kolegi, weselu brata, odłożeniu pieniędzy, chociaż znają termin zlotu od dwóch miesięcy. Z każdej listy robi się 50%. Lista na Zaniemyśl liczyła chyba prawie 30 osób, ale udało się świetnie, bo przyjechało 14 osób. Z drugiej strony ostatnio pisałem o spotkaniu w Krakowie, umawiałem się ze znajomymi mi osobami, które deklarowały przyjazd. Pisałem również na forum - nie było odzewu. Z 7 osób były 3. Wniosek mam jeden - poniżej 10 osób zadeklarowanych nie warto bawić się w wynajmowanie domków, można się umówić na spotkanie towarzyskie w jakimś większym mieście typu Warszawa. Czy Kórnik.
Poza tym naprawdę nie możemy zrobić zlotu na Mazurach. Większość nas jest z południa - po co mamy jeździć przez całą Polskę? Maestro nie mógł swego czasu przyjechać do Krakowa, bo w tamtym czasie jeździło się jak nad morze koło 10 godzin. Ja widzę tylko centralną Polskę albo Śląsk. Jest dużo osób ze Śląska, Krakowa, Podkarpacia. Klasa ośrodka nie ma większego znaczenia - basen, kort niepotrzebny. Liczy się tylko boisko i sklep w pobliżu. Wiadomo, na zlocie można iść nawet do kościoła, czy wieszać się, ale głównie i tak będziemy rozmawiać.

Może w tym roku nie uda się obgadać niczego większego, może skończy się na kameralnym spotkaniu w pubie, ale powiem szczerze, że kiedy zaplanujemy prawdziwy zlot, to liczę na obecność starej gwardii i paru osób, które się wypowiedziały w tym temacie. I zrzędliwego MVB, który póki co ogranicza się do komentowania, że nic się nie uda. I parę osób z politycznego. Jak patrzę na osoby, które kiedyś były najbardziej aktywne, to właściwie mamy całkowicie nowe forum, odkąd się ostatni raz widzieliśmy...
Polecam, jak będzie odpowiednia ilość osób, to dobry pomysł na spędzenie weekendu. O ile ja się do nich nie zaliczam, to mamy parę naprawdę ciekawych osób do poznania. Młodszych też, na żywo różnice wieku się zacierają prawie, poza tym grono pedagogiczne będzie zacne.
Pozdrawiam i jak mawiał klasyk: jak wytrzeźwieję, to umrę*.

*Osoby niepijące traktowane jednakże są z odpowiednim szacunkiem.

Wróć do „Hyde Park”