Antypatie: Juventus, ostatnio Barcelona, ale to glownie przez burackie zachowanie kibicow i za manie wielkosci.
Ambiwalentny stosunek: Milan - fajnie ze jest, bo mozna pasjonowac sie rywalizacja wewnatrz miasta. Choc generalnie mogloby go nie byc
Symaptyzuje z klubami, gdzie graja lub trenuja byli Interisci (chyba ze akurat trafiaja do Juventusu i/lub gadaja bzdury juz na pierwszej konferencji prasowej). Inne zespoly czy zawodnicy wzbudzaja we mnie tylko subiektywne odczucia. Jak graja dobrze to doceniam ich gre, jak graja słabo to krytykuje (o ile mi sie chce). Mam prawie 25 lat i od jakichs 8 lat bardziej interesuja i jaraja mnie dziewczyny niz piłkarze



