Dawno nie oglądałem tak jednostronnego meczu który zakończył się wynikiem 1:0. Pogrom. Japończycy zgnietli gwiazdozbiór hiszpański.
Tylko się wkur*** srogo bo oglądałem na N-ce z Jagódką i Sergim, a na sam konie włączyłem TVP sport a tam za uwagę dziękował mój ulubiony Jacek Laskowski.



