Bo miał nieść pewną ocenę. Jak Doktor chciał wiedzieć, co może irytować w jego wypowiedziach, to mu pokazałem. Może gdyby okoliczności były inne, to inna by była moja reakcja na posty Doktora, ale w czasie zgrało się to ze sromotną klęską Liverpoolu i pojawiło się wówczas w temacie Liverpoolu kilka irytujących postów, w tym właśnie zacytowane przeze mnie Doktora.piotrcies pisze:Może źle to ująłem, ale Twój post z cytatami niósł zarazem pewną ocenę, która rozwścieczyła Doctore'a.
Właściwie średnio mnie obchodzi, że jakiś Diamen czy Arwin, z którym już chyba zawsze będę miał na pieńku, rzucili się na mnie. Zabawne jest jednak właśnie to poruszenie jego adwokatów i robienie z Doktora ofiary, jakbym co najmniej powtórzył względem niego pamiętne zachowanie clonera.piotrcies pisze:Jednak, żeby być obiektywnym, nie wiem, czemu wszyscy rzucili się na Damiana, w całej tej sytuacji to Dr nazywał oponenta wszą, pisał o poziomie dna, etc. Jeszcze niewinnego Lamparda zjechał. Reakcja Dra była po stokroć niewspółmierna do sytuacji, więc nie ma co z niego robić ofiary.



