Co do Andrzeja... Historia lubi się powtarzać. Walka z Lewisem się przypomina od razu. Gołota zawsze jest spięty na początku, co potrafił wykorzystać jego przeciwnik.
Koniec jego kariery. I chyba dobrze, bo wiele już nie potrafi a na siłę pcha się na ring
Brawa dla Tomka Adamka! Przeżywajmy walki naszych młodych zawodników, którzy stanowią przyszłość naszego boksu


