Natchnęła mnie informacja o tym jakoby został zatrzymany przez policję pierwszoligowy sędzia z Wrocławia Antoni F.
Podobno mają dowody, że razem ze wspólnikiem skasował 100 tys. złotych za "korzystne sędziowanie"
Nawet Michał Listkiewicz się wypowiedział jaki to jest zszokowany, że znalazła się "jedna czarna owca" (jakby dobrze poszukać to znalazłoby się ich troszkę więcej
Co ciekawe, poszperałem trochę i okazało się, że sędzia którego nazwiska podać nie można bardzo często dyktował karne z tzw. "kapelusza"



