Mecz pokazał przede wszystkim jak Chelsea prezentuje się na tle dobrego rywala. Obalić można więc mit o tym, że ten sezon będzie dla niej łatwy i wszystko przyjdzie samo. O ile dokonali jednego z najlepszych transferów tego okienka, o tyle widać, że ten zespół ma jeszcze dużo do zrobienia żeby się zgrać i dobrze wyregulować. Hazarda dzisiaj nie widziałem w ogóle, Torres to po prostu statysta i nic więcej. Cała obrona The Blues zapomniała jak się kopie piłkę. Jeśli tak dalej będą się bronić i atakować, to daleko nie zajadą. Podpisuje się pod tym, że komentarze typu : odpuścili sobie mecz są kpiną. Profesjonaliści grają do końca i nie wierzę, że Chelsea pojechała tam pobiegać po boisku, bo zwyczajnie nie jest aż tak utytułowana żeby odpuścić sobie ten Puchar. W tamtym sezonie mieli dużo szczęścia, ale też widać było zapał i pomysł na grę. Myślę, że ich problemem w tym sezonie będzie to, kto w zasadzie ma im strzelać te bramki bo z takimi napastnikami nic nie osiągną.
Falcao- aż dziw bierze, że ani jeden Szejk nie sypnął za niego kasą. Szkoda, że za rok pewnie odejdzie do jakiegoś katarskiego mocarza. Chciałbym żeby pisał dalej legendę swojego klubu i powalczył z nim o LM. Pakę mają na prawdę świetną. Po tym meczu na pewno zacznę im się bardziej przyglądać w lidze.



