Tokyo Gore Police - jeden z najlepszych przedstawicieli nowej fali japońskiego gore. Mnóstwo krwi, jeszcze więcej groteski, no i oczywiście główna rola przepięknej Eihi Shiiny, jednej z moich ulubionych aktorek.
Hellraiser - część pierwsza to klasyka, większa część cyklu trzyma poziom (moją ulubioną częścią jest utrzymane w iście lynchowskim klimacie "Inferno"), a kreacją Pinheada Doug Bradley zapisał się na stałe w historii kina grozy.
Texas Chainsaw Massacre - arcydzieło Tobe'a Hoopera (którego filmy poza TCM to w większości produkcje przeciętne bądź zgoła gnioty).
Dead Snow (Zombie SS) - kapitalna zabawa konwencją z nawiązaniami do klasyki, momentami wykpiwanie schematów kina grozy, a to wszystko w gęstym sosie gore oraz wśród świetnie ucharakteryzowanych nazistowskich zombie.



