Hellraiser, Teksanska Masakra, 28 dni pozniej, Omen.
Strasznie dziwi mnie tak slaby wynik serii Hellraiser, myslalem ze jest postrzegana jako kult niewiele mniejszy niz Piatek 13 czy Freddy. Brutalnosc, klimat, troche inny pomysl niz standardowe. No i nawet w dalszych, slabszych czesciach, swietne sceny - jak np. scena z kosciola w czesci trzeciej: http://www.youtube.com/watch?v=bdzmcJrG-MY



