Pod względem filmowym żaden z tych filmów (no może pierwsza część Rockyego) nie ma szans z Kolorem pieniędzy Martina Scorsese. W sumie miałem dać Bilardzistę, ale to film Scorsese jest bardziej znany, więc mu dałem szansę. W obu zresztą Paul Newman wciela się w postać Eddie'go Felsona. Jak ktoś nie widziałem to gorąco polecamMorrow pisze:Reszta jak dla mnie nieco odstaje.



