Najlepsze jest to, że facet niby sobie wmawia, że nie miał szczęścia. Ja raczej powiem, że śmiałości. Jak miałem 20-21 lat też uważałem, że nie mam szczęścia, potem sam zauważyłem jedną zależność. Faceci w większości tracą szanse u kobiet przez nieśmiałość, brak pewności siebie. Jak zmienisz te rzeczy, do tego nie zachowujesz sie jak ostatni krety i prezentujesz poziom, to nie będzie problemu, aby podejść do dziewczyny, nawet na ulicy i zdobyć jej numer, pogadać, umówić się. Dziewczyny lubią jak facet jest pewny siebie i potrafi je czymś zainteresować.cru pisze:Wejdz sobie na jakies torrenty, sciagnij ksiazke 'David de Angelo double your dating', przeczytaj z otwartym umyslem - a potem zredefiniuj kwestie braku szczesciaMagnum pisze:
Nie miałem szczęścia, gdy próbowałem, więc mam w dupie. Od ubiegłego lata.Pisze to bo u mnie obrocilo to zycie o 180 stopni, tylko zaznaczam: przeczytac z otwartym umyslem i sprobowac
pzdr



