Boromir pisze:To forum schodzi na psy
Nigdy nie zejdźmy na psy!
Przecież cytując klasyka, to jest "oczywista oczywistość" od zarania ludzkości. Mężczyzna musi być męski, a kobieta kobieca - wielkie mi novum.cru pisze:1. Miec JAJA jako facet, zachowywac sie jak facet, nie byc jej sluzaca/podnozkiem/ kolezanka z penisem, tylko pokazywac cechy samca.
2. Nie stawiac kobiety na piedestale, nie bac sie jej zjebac jak zasluzy, nie zgadzac sie na wszystko - to tez czlowiek, jak my.
3. Ladne kobiety UWIELBIAJA, jak facet jest wyzwaniem - stanowic to wyzwanie, byc INNYM niz 9/10 facetow jacy z nimi gadaja i liza im tylki.
4. Wywalic ze swojego zycia wiekszosc aspektow wzietych ze spolecznego 'wypada tak robic'.
To są te mądrości i prawdy objawione, która wciska się tym kursantom i zapisuje się w wszelkiej maści poradnikach? Cóż ktoś robi niezły interes na sprzedaży przepisu "jak zagotować wodę"?
Tak poza tematem kobiet (czyli temat rzeka) a w kwestii tych wszystkich kursów/poradników. Napawa mnie to zjawisko mieszanką smutku i zażenowania.
Już abstrahując od pompatycznego, grafomańskiego stylu w jakim są pisane (rozbijają mnie te wstawki pt "cytaty z wielkich ludzi"
No i tak kwestia, manipulacji, odgórnego sterowania, psychologicznych sztuczek jest to co najmniej wątpliwe etycznie i gratuluje jeśli ktoś chce budować trwałą, szczerą i ważna relacje w swoim życiu po pierwsze na kłamstwie/udawaniu kogoś innego, po drugie na "technikach psychologicznych manipulacji."
cru pisze:Obecnie jestem w stanie podejsc do 10 dziewczyn na ulicy i dostac z tego 8 numerow, przy b. fajnych reakcjach.
Przypominała mi się taka zabawna historia. Byłem z narzeczoną w pewnej galerii handlowej, żeby kupić mi trochę codziennych ubrań. Bez Jej pomocy potrafię tylko wybierać koszule, krawaty, garnitury i "ubiór kibolski", ona pomaga mi w komponowaniu stroju codziennego
Gdy na chwile pozostawiłem Ją samą została zapewne z uwagi na swoją wysoce atrakcyjną fizjonomię, zagada przez młodzieńca z żelem na włosach, w rurkach (jakie wrzucał tu bartbuks/Chlopaczek) i diamencikiem w uszku, to pewnie miał być ten "wyróżniając się style mężczyzny z klasą"
W każdym razie akcja skończyła się tak, że chłopak grzecznie zwiesił łepek i palił wroty. Nawet nie musiałem mu dawać "klapsa w dziąsło", słowna reprymenda (przyznaje dość stanowcza i wulgarna) wystarczyła. Było ich tam kilku + trener i nie wyrazili chęci/woli konfrontacji - mimo tego, że byłem sam i bez sprzętu
PS: Najlepsze dziewczęta można poznać w bibliotece/kościele/patriotycznej demonstracji - tyle tego "towaru" tam teraz widuję, że aż żal się człowiekowi robi, że ma się już swoje lata
PS2: "Statek" - lektura obowiązkowa w kwestii kobiet, nie tam jakieś "Tajemnice uwodzenia z cyklu spadłaś z nieba, a Twój tata jest złodziejem".


