Re: Man Utd - Arsenal (03.11.12)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Re: Man Utd - Arsenal (03.11.12)

Post autor: Morrow » 02 lis 2012, 21:39

Życie już wiele razy nauczyło mnie, że w takich meczach nie da się niczego przewidzieć. Ile to razy jedni czy drudzy wychodzili na boisko skazywani na pożarcie a w meczu dominowali zdecydowanie. Mnie w sumie nie zdziwi chyba żaden wynik, w takich meczach trudno cokolwiek wytypować. Jedyny logiczny typ jaki mi przychodzi do głowy to tylko, że Van Persie strzeli :twisted: :lol:

Co do szans, Arsenal ostatnio stracił błysk i gra przeciętnie, szczególnie w defensywie, która w pierwszych meczach sezonu była imponująca. My wygrywamy, z przodu wyglądamy dobrze, na tyłach mamy bardzo dużo problemów i tracimy sporo goli. W środku jesteśmy chimeryczni i ciężko wytypować jak to będzie działać jutro. Jeśli chodzi o skład to nawet nie podejmuję się typów odnośnie środka, byłem pewny, że z Chelsea zagra Rudy a Ferguson zaskoczył i zagrał parą Carrick-Clev, która nie wyglądała dobrze. Kamil wspominał o wysokiej formie Andersona, jest on jakąś opcją ale jakoś wątpię żeby Fergie jutro na niego postawił od pierwszej minuty choć cholera wie jaki pomysł tli się w głowie Szkota.

Pewny występu na prawej może być Valencia, na lewej pewnie ganiać będzie Young żeby ubezpieczać tyły. Swoją drogą czemu kibice Arsenalu tak przekonani są o Ramseya na prawej? Theo po wtorkowym wyczynie wobec kontuzji w drużynie nie dostanie szansy?

Jakbym miał typować to przewiduję coś takiego: De Gea - Rafael, Rio, Evans, Evra - Scholes, Carrick, Valencia, Young - Rooney, Van Persie ale Szkota ostatnio trudno wyczuć choć na duet Cleverley - Anderson się nie nastawiam. Jak bodaj MGiggs wspominał, Scholes już kilka spotkań odpoczywał, jutro pewnie dostanie szansę. Z drugiej strony Clev też w środę miał wolne więc nie zdziwię się jak Fergie postanowi go jakoś wykorzystać.

Wróć do „Anglia”