Re: Man Utd - Arsenal (03.11.12)

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Man Utd - Arsenal (03.11.12)

Post autor: Kamil232 » 03 lis 2012, 16:34

Wilshere chyba dostał drugą żółtą, a nie od razu czerwoną? Nie było szans, żeby go sędzia oszczędził. Przecież to był faul, że mógł od razu wylecieć.
Co ma do tego RVP? On dostał słuszną żółtą.
Jedyne do czego się można spinać to do oszczędzenia Cleva bo mógł spokojnie wylecieć.

Gdzieś od 55 minuty oglądałem ten mecz bez emocji. Jeśli byśmy to zremisowali, to nie mielibyśmy mieć prawa do nikogo pretensji. Tyle zmarnowanych setek, że tylko ręce załamać. Sami byśmy sobie byli winni.

Dobrze to wyglądało w środku pola. O dziwo pomimo, słabszego meczu Carricka. Ale Cleverley grał bardzo dobrze, poza tymi głupimi faulami. Ando po wejściu również pokazał, że jest w bardzo dobre formie. Czy on ma nadwagę? Jak parę razy ruszył z piłkę i mijał jak tyczki zawodników Arsenalu to tego w szybkości za bardzo widać nie było. Jak dla mnie po prostu wyrobił mięśnie i nabrał siły. I bardzo dobrze to jest to czego nam trzeba. Ale nawet jeśli to za dużo brzuszka to jeśli z nim i tak mija innych jak tyczki to niech go ma.

Średni mecz również Valencii aż się prosiło by puścić za niego wcześniej Naniego. Tak sobie właśnie pomyślałem, że pomimo wszystko żal mi będzie Portugalczyka i chciałbym, żeby się jednak dogadali w kwestii kontraktu. Ale nawet jeśli nie to Fergie powinien go używać częściej, a nie patrzeć na to, że skoro odchodzi to trzeba stawiać na innych. Najważniejszy mimo wszystko jest wynik teraźniejszy.

Atak też nie zagrał na miarę swoich możliwości. I ogólnie jak sobie myślę, mam podobne wrażenie jak komentatorzy C+, że wygraliśmy ten mecz na luzie. Nie musieliśmy się wspinać na szczyty swoich możliwości by zgarnąć 3 punkty. Analizując po kolei formacje ofensywną to jak pisałem wyżej tylko Clev i Ando zagrali na dobrym wysokim poziomie, resztę stać na sporo więcej.

Wróć do „Anglia”