Re: El. 46: Komedia romantyczna (I)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: El. 46: Komedia romantyczna (I)

Post autor: (L)oczkerson » 15 lis 2012, 11:55

50 pierwszych randek- Kiedyś filmy Sandlera lubiłem, teraz jakoś nie mogę ich zdzierżyć, ale ten film jest naprawdę udany. Jeden z niewielu, które nie mają w sobie pierwiastka kretynizmu. Lepiej wypada z dorobku Sandlera pod tym kątem już tylko Zabić wspomnienia.

Rzymskie Wakacje- Co tu pisać Audrey Hepburn, Gregory Peck, aktorstwo w starym stylu na najwyższym poziomie. Niewinny i uroczy.

pewnie jestem jedną z niewielu kobiet, które nie znoszą Love Actually...
Myślę, że właśnie oblałaś test na kobietę. A sam film? Aaa nawet go lubię, choć głównie za Billa Nighy'iego. Bardzo fajny aktor.

Tylko nie głosujcie na Notting Hill. Stężenie Hugh Granta w tym filmie jest śmiertelne!

Wróć do „Wracając Do Meritum”