Temat fajny, ale ta akcja miała miejsce już chyba ze 2-3 lata temu.
Na temat zachowania policjantów nie ma się co wypowiadać.
Tak sobie właśnie policja w naszym kraju pracuje na szacunek. Sytuacje nie do pomyślenia na zachodzie. Największą zbrodnią w Polsce jest przejście na czerwonym świetle czy wypicie piwa późnym wieczorem w nieuczęszczanym miejscu parku miejskiego, a kiedy przychodzi co do czego, policjanci zakładają ręce.
Zastanawiające jest też zachowanie pozostałych kilkudziesięciu osób. Naprawdę nikt nie umiał pływać ? Nikt z kilkudziesięciu plażowiczów. Przecież gdyby popłynęli do topielców we czterech, akcja ratunkowa byłaby bajecznie prosta.
Łatwo mi mówić, że na 100% bym za nimi popłynął, bo w takiej sytuacji nie byłem. Na pewno nie mógłbym jednak stać z założonymi rękami patrząc jak dwóch ludzi walczy ze śmiercią.



