Banega w srodku faulowany/naciskany wypuszcza sobie piłkę i chcą odzyskać, wchodzi w rywala, który piłkę traci, ale też wydaje mi się, że jest przez Evera faulowany. Sędzia pokazuje przywilej korzyści dla nas (?!), przy piłce znajduje się Barragan, dorzuca w pole karne, a piłka trafia w robiącego wślizg obrońcę, a dokładniej jego ręce, który wydaje mi się, że były przy ciele (C+Liga nie pokazała dokładnej powtórki, z drugiej strony płyty). No i główny dostaje od liniowego (który stał naprzeciw całej sytuacji) na słuchawkę, że karny, wiec gwiżdże z delikatnym opóźnieniem. Arbiter nie mógł tego widzieć, gdyż obrońca zagrywający był do niego tyłem, więc zasłonił zarówno ręce, jak i piłkę. No i Espanyol się wściekł, choć część piłkarzy RDC widać, że przyjechała pograć w kości. Rzucili się na sędziego, niektórzy z łapami, do tego jeszcze na liniowego i się zaczęło. Arbiter przeczekał i wykartkował towarzystwo. Nad karnym nie chcę dyskutować, bo nie widziałem dokładnej powtórki. Druga sprawa, że arbiter powinien gwizdnąć faul na Banedze, co nie doprowadziłoby do desperackiej próby jej odzyskania przez Argentyńczyka.ryba_82 pisze:Co tam się porobiło w meczu z Valencią,że sędzia pokazał cztery żółte i dwie czerwone kartki w ciągu dwóch minut?
Jak już wspomniałem, Espanyol przyjechał pograć w kości. Ich bramkarz, Cristian Alvarez, wsławił się dziś debilnym zachowaniem. Soldado szedł na wrzutkę, ale zobaczył, że nie dojdzie za cholerę, więc zatrzymał się i stanął. Alvarez wyszedł do tej piłki i jak ją złapał, to otarł się o Roberto. Padł jakby go ktoś zestrzelił, zaczął udawać, kabaret. Gdy Soldado podszedł, aby sprawdzić czy wszystko ok, to ten zerwał się, złapał go za szyje i chciał zlinczować. Potem wyrywał się wszystkim i chciał wyżyć się na rywalach. Arbiter pokazał mu żółtą, choć wg mnie za szarpanie i łapanie za szyję, to czerwona się należy. Ale ok, niech będzie.
Aby nie było, że jestem stronniczy. Karny kutas za symulkę dla Jonasa.



