Fergusonowi zależało na tym żeby utrzymać Pogbę ale w United panuje zasada, że nigdy nikt nie będzie ważniejszy niż zespół. Pogbie zaczęło odwalać, swoje na pewno dołożył też Raiola. Talent chłopak ma ogromny i to było wiadome zanim jeszcze zaczął trenować z pierwszym zespołem ale kiedy po zagraniu kilku ogonów chciał dyktować warunki i żądał znacznie wyższej tygodniówki niż mu proponowano było wiadomo, że nic dobrego z tego nie wyniknie. Jestem przekonany, że Ferguson zrobiłby z niego potwora na swojej pozycji, Szkot podkreślał niejednokrotnie, że wiąże z chłopakiem spore nadzieje i z czasem przyjdzie też kasa, no ale Francuz wybrał inaczej.
Pewnie, że finansowo moglibyśmy mu dowalić te 10-20tys funtów tygodniowo więcej tyle, że to nie leży w polityce MU, uginanie się pod wymaganiami piłkarzy to nie jest coś co się praktykuje w MU. Udało się Rooneyowi po szopce, którą do dziś wielu ma mu za złe ale to był raczej wyjątek potwierdzający regułę. Taki Nani chciał iść tym samym tropem i pewnie niedługo pożegna się z klubem. Skoro nie udaje się dyktować warunków i burzyć klubowej hierarchii płac takiemu graczowi jak Portugalczyk, który dwa sezony temu był zdecydowanie naszym najlepszym graczem a także jednym z najlepszych w lidze to trudno żeby uginano się wobec wymagań nieopierzonego gówniarza, który nie zdążył jeszcze nic pokazać w dorosłym futbolu. W ten sposób co prawda boleśnie ostatnio straciliśmy Morrisona, Pogbę i Fryersa, utalentowanych graczy, którzy z powodzeniem mogliby za kilka lat brylować w pierwszym składzie MU ale cóż, taka polityka naszego klubu i trudno na nią narzekać.



