Juan Vargas to jeden z najwiekszych regresow w Serie A w ostatnich latach. Tak jak pisze Maestro - w Catanii byl bogiem, potem niezle radzil sobie w Violi i bum, cisza. Podobno mial problemy z nadwaga, do tego doszly jakies sprawy pozasportowe. Teraz jest na wypozyczeniu w Genui i mozna powiedziec, ze doskonale wpasowal sie do poziomu prezentowanego przez te druzyne, czyli totalnej mizerii.
Watpie, zebysmy jeszcze kiedykolwiek zobaczyli Peruwianczyka w formie, ktora prezentowal chociazby w Catanii, a szkoda, bo ogladanie tamtego Vargasa bylo prawdziwa przyjemnoscia.



