Re: Od bohatera do zera

Awatar użytkownika
Sillardinho
Skład C
Skład C
Posty: 65
Rejestracja: 30 kwie 2012, 17:17
Reputacja: 0

Re: Od bohatera do zera

Post autor: Sillardinho » 04 sty 2013, 17:13

Aż dziwię się, że nikt tu jeszcze nie napisał o koleżce z mojego avatara - Collins John. To jest chyba sztandarowy przykład jak przez głupotę można sobie zniszczyć karierę. W wieku 19 lat debiut w reprezentacji Holandii, świetnie występy w Fulham. Bodajże jego bramka z Boro była nominowana do gola sezonu w Anglii. No i chłopakowi się za przeproszeniem w dupie poprzewracało. Kolejny sezon zaczął od znakomitej serii 7 spotkań bez gola, w międzyczasie udzielając wywiadów, jaki ten klubik z Londynu jest słaby i liczy, że to będzie odskocznia do wielkiej piłki. No i od tamtego czasu rzadko podnosił się z ławki "The Cottagers". Masa wypożyczeń, aż w końcu rozpoczął wędrówkę po świecie, grał nawet w 2 lidze irańskiej :!: :mrgreen: Teraz bodajże kisi się w Barnet.

Zostając przy Premiership, to można wspomnieć też o Lee Hendrie'm, który już jako 20 latek dzielił i rządził w środku pola Aston Villi, szybko zadebiutował w reprze, no i tyle dobrego. Przespał najlepszy moment, żeby zmienić AV na lepszy zespół, a było to po sezonie 1999/00. No i na Villa Park zatrzymał się w rozwoju i z czasem stracił miejsce w pierwszym składzie. Jakiś rok temu obiło mi się o uszy, że pyka sobie w lidze indonezyjskiej, ale przed chwilą sprawdziłem na wikipedii, że długo to on tam nie posiedział. :)
Analogiczny przypadek do Hendriego - Walter Baseggio, jako 18 latek przebił się do pierwszego składu Anderlechtu. Imponował techniką, rzucał partnerom świetne piłki, porównywano go nawet do Enzo Scifo. Ale co z tego? Podobnie jak Hendrie zasiedział się w rodzimej Belgii, a jak już wybył zagranicę, to do słabego Treviso, gdzie na dodatek grzał ławę. A po powrocie do Belgii, nie miał już w zasadzie czego szukać, w dodatku lekarze zdiagnozowali u niego raka tarczycy, Baseggio niby wrócił do zdrowia, ale z tego co ostatnio czytałem nastąpił nawrót nowotworu. Smutna historia. :(
Tyle, na razie. Dorzucę jeszcze niedługo, paru grajków z Holandii, bo jest co wymieniać.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”