Re: Od bohatera do zera

Awatar użytkownika
sickstick
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 22071
Rejestracja: 07 sty 2012, 19:07
Reputacja: 5901
Kibicuję: 4rsenal

Re: Od bohatera do zera

Post autor: sickstick » 06 sty 2013, 21:09

Aleksander Hleb - odchodził z Arsenalu do Barcelony jako gracz najwyższej światowej półki, człowiek dla którego Wenger zrezygnował z gry 4-4-2 tak by ten mógł grać za plecami napastnika. 4 lata później nie znalazł sobie miejsca w... Birmingham, dzisiaj przeciętny kibic pewnie nawet nie wie, czy Białorusin kopie w ogóle jeszcze piłkę.
Jermaine Pennant - niejednokrotnie, czy od komentatorów na C+, czy od kumpli na hali, czy sam nie wiem gdzie jeszcze, słyszałem o 'meczu Arsenalu, w którym aż 2 piłkarzy strzeliło hattricka i jednym z nich był Pires, zaś drugim Henry'. GÓWNO PRAWDA. Tym drugim był właśnie Pennant, pierwszy przed Walcottem czy Oxem nastolatek, za którego Wenger wydał wielką kasę. Mówiąc krótko, nie spełnił pokładanych nadziei. Paradoksalnie jego kariera, jak na niewypała, poszła dość nieźle - zagrał z Liverpoolem w finale LM, jednak i tak nie osiągnął tego, czego się spodziewano. Miał krnąbrny charakter, czego Wenger nie lubi.
Warto dodać że wspomniany mecz z 2 hattrickami był pierwszym z serii 49, których Arsenal nie przegrał.
Jeremie Aliadiere - najczęstsza przyczyna niewypałów - zeżarły go kontuzje.
Carlos Vela - król strzelców którychś młodzieżowych MŚ, człowiek na którego Emirates długo czekało jako mesjasza... ale się nie doczekało. Podzielił los poprzedniego króla strzelców tej imprezy Javiera Savioli i został średniakiem w La Liga.

Z nieco innego kalibru:
Quincy Owusu-Abeyie - talentów przez Arsenal przewinęło się wiele, ale to właśnie Quincy był gwiazdą ytb w kompilacjach typu 'Messi vs Quincy, who's better?' jakieś 7-8 lat temu. Krnąbrny charakter.
Arturo Lupoli - młodzian pojawił się kiedyś w Arsenalu, w młodzikach i rezerwach ładował więcej goli niż akceptował rozsądek, w debiucie w pierwszej drużynie strzelił gola. Wszystko było okej, tylko że Włoch postawił Wengerowi ultimatum "podstawowy skład bądź odchodzę", a Arsenal miał akurat Henrego, Adebayora, van Persiego oraz młodych: Walcotta, Bendtnera i Storkesa. Arturo wyjechał do Florencji i dzisiaj brakuje go w poważnym futbolu. Szkoda, sądzę że gdyby został u Wenger, stałby się znakomitym zawodnikiem.
Ostatnio zmieniony 06 sty 2013, 21:27 przez sickstick, łącznie zmieniany 3 razy.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”