Re: Od bohatera do zera

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: Od bohatera do zera

Post autor: Wilmore » 09 sty 2013, 16:10

Skoro wcześniej zaczęto podawać nazwiska piłkarzy z Serie A, to z początku wieku przede wszystkim przychodzi mi do głowy - koszula bliższa ciału - Massimo Donati.
Jako 20 latek przychodził do Milanu za kilkanaście milionów euro (wciśnięty dodatkowo Zenoni był szacowany na znacznie mniejszy procent ceny obu piłkarzy - to był łączony deal z jakimiś juniorami Milanu dodatkowo), był podstawowym graczem ekipy Włoch U-20, jednym z najbardziej obiecujących włoskich pomocników tamtych czasów - pisano o nim w mediach więcej, niż o skreślonym przez wielu Pirlo, a przy transferze do Milanu uważano, że błyskawicznie wygryzie uznawanego (pojawiały się takie głosy) za jeden z symboli przeciętności Milanu z przełomu wieków - Gattuso. Donati miał szybko zaadaptować się do otoczenia w Milanie i wskoczyć do pierwszego składu, zresztą kosztował jakieś dwa razy więcej niż Rino w swoim czasie.
Po dołączeniu do Milanu usiadł na ławce, nie potrafił przebić się do pierwszego składu, seria wypożyczeń po przeciętnych ekipach, później przejęty przez Celtic w 2007, wrócił do Bari, a teraz pogrywa w Palermo. Jest solidnym ligowcem i nie ma problemu ze znalezieniem pracy, ale dla osób, które tak jak ja pamiętają nastroje w prasie włoskiej z momentu jego przejścia do Milanu, to Donati jest rozczarowaniem nawet większym, niż Pato. Dopisywało zdrowie, wydano na niego spore pieniądze, a on nie udźwignął presji, zapowiadał się na jednego z najlepszych (teraz jego styl gry określa się jako b2b) pomocników świata, oczekiwano od niego o wiele więcej niż od późniejszych złotych medalistów 2006 - Gattuso i Ambrosiniego, a stał się wyrobnikiem w kandydatach do spadku w Serie A. Przez kilka lat był we Włoszech symbolem zmarnowanego przez Milan talentu.

Podobny los spotkał Samuele Dalla Bonę. Jako nastolatek odchodził do londyńskiej Chelsea ku niezadowoleniu włoskich fanów, gdzie po roku w rezerwach stał się podstawowym zawodnikiem The Blues i rozegrał prawie sto meczów do ukończenia 21 roku życia. Dołączył do Milanu po tym, jak zbuntował się na krótko przed wygaśnięciem kontraktu - wylądował na liście transferowej i po złożeniu ofert przez prawie całe Włochy (21 lat, podstawowy reprezentant młodzieżówek, rozgrywający idealny do 4-4-2) zdecydował się na Milan. Tam jednak miał potwornie mocną konkurencję - w zespole Ancelottiego rywalizował z Pirlo, Gattuso, Ambrosinim czy Seedorfem, którzy zaczęli rozkwitać przy nowym trenerze. Zgarnął medale za zwycięstwo w LM i CI, ale odegrał minimalną rolę w klubie. Został, tak samo jak Donati, wypożyczony zaledwie po roku i zaczął tułaczkę po słabych klubach. Po wygaśnięciu kontraktu przygarnęło go Napoli, gdzie podzielił ten sam los. Teraz gra gdzieś w niższych ligach. Zaryzykuję tezę, że gdyby zdecydował się na pozostanie w Chelsea, to mógłby wytrzymać obok Lamparda przemiany klubu po przyjściu Abramowicza, zapowiadał się na taki kaliber zawodnika. Po jego powrocie do Włoch coś jednak poszło bardzo nie tak.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”