Zarówno Chelsea, jak i Arsenal grają ostatnio bardzo nierówno. Mimo wszystko za faworyta uważam The Blues i myślę, że trzy punkty zostaną na Stamford Bridge. Ale generalnie ostatnio szlagiery w Anglii rządzą się swoimi prawami (a to dodatkowo derby), więc jakieś 4-4, czy 5-3 w dowolną stronę mnie nie zdziwi



