Cordobe na noszach zniesli...ale pech, koniec turnieju i kontuzja, w dodatku nie dogra nawet meczu
E: A wiec Kolumbia!Ciesze sie, bo zagrali naprawde znakomite zawody. Urugwajowi, pomimo ze cieszy sie moja goraca sympatia zabraklo jednak troche czy ja wiem czego?Moze nie tylko skutecznosci, ale przede wszystkim rownej, dobrej gry calej druzyny. Tak wiec Urugwaj z brazem, Paragwaj drugi. Dla Paragwaju brawa, bo dla mnie byli czarnym koniem od poczatku turnieju i pokazali sie naprawde calkiem ladnie, aczkolwiek jak porownac ich do Peru, ktore jak pisalismy wczesniej poza pierwsza czworka, to w kontekscie wszystkich spotkan rezultat koncowy wydaje sie troche niesprawiedliwy...Ale coz, licza sie bramki i punkty.
Co do samego meczu, to niezly poziom, ale nie bylo do spotkanie, ktore zapieralo dech- swoja droga, chyba wiecej emocji byloby, gdyby zwyciezca byl rozstrzygany na zasadzie cwiercfinaly, polfinaly i final, niz metoda "kazdy z kazdym". Od poczatku wyrazna przewaga Kolumbii, choc Paragwaj pod koniec fajnie przyspieszyl i ten gol Rojasa w 88 minucie dal im nadzieje przynajmniej na te pare minut. Co do Kolumbii, to poradzili sobie mimo kontuzji Cordoby, ktorego calkiem niezle zastapil mlodziutki (wiem, ze oni wszyscy sa mlodzi, ale niektorzy wygladaja po prostu mlodziej od innych
Turniej ogolnie udany, najbardziej poszkodowane Peru, ktore nie otrzymalo kwalifikacji no i dziwic moze co najwyzej raczej slaba postawa takich poteg, jak godpodarz- Argentyna czy Brazylia. Podobala mi sie tak naprawde kazda z szesciu druzyn serii finalowej, nawet ostatni Ekwador. Przyjemnie pomyslec, ze wielu z tych crackow bedziemy kiedys ogladac na boiskach najwiekszych klubow i mam nadzieje, ze nie tylko Ameryiki Pd, ale i Europy.
Moge tylko dodac, ze czesc z tych zawodnikow juz ogladamy w Europie i oby bylo ich wiecej. Fajnie tez pomyslec, ze jesli beda sie rozwijac tak, jak sie na to zapowiadaja, to znakomicie zastapia swoich kolegow w "doroslych" reprezentacjach.



