Prowadzicie jakieś dywagacje kto zagra, a to wszystko i tak sprowadza się do pytania, jak utrudnić życie Realowi. Chyba bardziej wypadałoby się skupić na własnej grze, ponieważ taktyka bardziej sprowadzi się według mnie do zadań niż personaliów. Tak jak w Realu. Teoretycznie wiadomo, kto zagra a ewentualne odstępstwa nie powinny być rewolucyjne (o ile zagra Xabi, bo jeśli nie będzie w stanie to nie wiadomo, czy zastąpi go Modrić czy Essien, a to duża różnica). Nie tak ważne jest kto gra, co to, jak gra. Tutaj pole do debaty jest bardzo duże.
Osobiście nie spodziewam się żadnych wielkich niespodzianek w składzie United. Myślę, że zagrają swoim zupełnie normalnym ustawieniem, coś podobnego jak zazwyczaj. Są dojrzałą drużyną i mająca na tyle duże poczucie swojej jakości, że nie będą aż tak bardzo dostosowywać się do rywala żeby robić poważne zmiany wśród nazwisk. Pytaniem otwartym jest dla mnie, kto w porównaniu do składu z Evertonem zagra zamiast Giggsa. Nie sądzę, by był to Cleverley jak ktoś sugerował. Dużo uwagi przywiązujecie do Ronaldo, ale zostawienie swobody Di Marii lub schodzącemu tam Ozilowi może być tak samo groźne. Ponadto podwojenie Ronaldo nie znaczy jego wyłączenia. Benzema lubi schodzić w jego część boiska, nie wiem na ile na "tak" zagra lewy obrońca (najpewniej Coentrao, brak ofensywnych wyjść na tej pozycji miał gigantyczny wpływ na mecze z Dortmundem), sam Ronaldo jak wiecie również lubi zmieniać pozycję.
Z drugiej strony nie ma sensu pisać banałów, że trzeba powstrzymać Van Persiego, Rooneya itd. Nie chce mi się wymyślać teraz, jak to zrobić. Mourinho już to wymyślił i oby zadziałało.
Pytaniem otwartym jest też nastawienie Realu. Co będzie ważniejsze. Czy strzelenie jak największej ilości bramek, czy też jednak chęć gry na zero z tyłu, co w kontekście dwumeczu byłoby dużą korzyścią. Presja może jest większa po stronie Realu. To nie ma znaczenia. Na boisku nie myśli się o presji tylko gra w piłkę. Przynajmniej do czasu, gdy wynik nie jest niekorzystny, a czasu nie zaczyna brakować. Oby takiej sytuacji dziś nie było.
Jestem przed tym meczem dziwnie spokojny, że będzie dobrze. Nie wiem, czy powinno mnie to cieszyć, czy martwić. Pewnie to nie ma znaczenia, ale jakieś większe emocje zacznę odczuwać dopiero jak zobaczę zawodników na murawie.



