Wenger mówił, że 0:0 u siebie to dobry wynik i coś mi się wydaje, że Arsenal nie będzie ostro atakował od pierwszej minuty. Zwykle to Bayern od początku mocno ciśnie, strzela i potem sobie zaklepujemy na śmierć rywala. Wydaje mi się, że jednak z przodu zagra Giroud, bo Wenger będzie chciał kogoś kto powalczy o górne piłki, a nie, że każda wysoka piłka będzie stracona (Martinez mistrz główek). Podolski na pewno zacznie i podejrzewam, że zaczniecie środkiem Arteta - Wilshere i 3 z przodu Podolski - Cazorla - Wallcott. Byłbym wtedy niezmiernie zadowolony, bo Wilshere musiałby mocniej się skupić na defensywie, bo oznaczałoby, że byłoby go mniej z przodu, czyli mniej zagrożenia.
Co do składu Bayernu to dwie małe wątpliwości, kto zagra w ataku, choć spodziewam się Mandzukicia, bo prezentuje się wybornie ostatnio, oraz czy może Robben nie rozpocznie, choć wydaje mi się, że tradycyjnie siądzie na ławie. Takie rozwiązanie ma swoje plusy, bo Robben jak wchodzi to zapierdziela aż miło, z przodu z tyłu i wiele więcej z niego pożytku.


