Można sędziów oceniać tylko wtedy, gdy wiemy, czego od sędziów oczekują ich przełożeni. A szkolenia FIFA i UEFA nie pozostawiają wątpliwości - sędziowie mają wykluczać z gry zawodników niebezpiecznych dla otoczenia, bez względu na to, co chcieli zrobić. Kierowca też może się tłumaczyć, że jechał 100 km/godz. bo "droga była pusta", ale jak kogoś stuknie/zrani/zabije odpowiada za skutek, a nie za chęci... Jeśli natomiast nie podobają nam się takie przepisy, to pretensje nie do sędziego - podobnie jak nie mają sensu pretensje do policjanta z drogówki, że taki jest kodeks drogowy. Nie policjant i nie sędzia ustalają przepisy - obaj są tylko od ich egzekwowania. Sędziom też niektóre przepisy mogą się nie podobać, ale nie mają prawa interpretować ich po swojemu. Sędzia z Polski, który sędziowałby "po swojemu, w swoim stylu", ignorując ustalenia FIFA/UEFA, kariery z pewnością nie zrobi.



