Tak, Real broni przy stałych fragmentach indywidualnie i za Vidicia odpowiedzialny był Varane.
Ten chłopak i tak gra fantastycznie, pewnie, wyjątkowo czysto i myli się bardzo rzadko. Nie lubi też wybijać na oślep i pewnie to zadecydowało przy stracie piłki na rzecz Naniego. To, że zdarzył mu się jeden czy dwa błędy nie jest niczym niezwykłym, bo popełniają je wszyscy piłkarze świata, a on jest młodziutki. Ramos zawalił w Madrycie, wczoraj przy tym golu też nie musiał strzelać swojaka, dało się zrobić więcej albo puścić piłkę, gdzie Coentrao grający świetny dwumecz miałby szanse na skuteczną interwencję. Także Varane nie zagrał swojego najlepszego meczu, przyzwyczaił do czegoś więcej, tylko United to chyba najsilniejsza w powietrzu drużyna w Europie. Ten gol zmienił niewiele, tak czy inaczej Real musiał strzelić.



