Nie mam zamiaru wystawiac tu komus swieczki albo nabijac posty. Po prostu uwazam polski himalaizm za bardzo dobry i obszerny temat do dyskusji bowiem polscy himalaisci maja spory i istotny dorobek na tym polu.
Mi osobiscie postawa himalaistow imponuje i jestem pelen szacunku do tego co robia szczegolnie w warunkach zimowych. Sami polscy himalaisci podkreslaja, ze wspinaczka to pasja wspaniala przygoda, ale i odwaga, heroizm, wyznaczanie sobie coraz wiekszych celow. To takze zmaganie sie z samym soba i przeszkodami jakie stawia gora. Czesto tez te walke sie przegrywa, niestety. Nie mozna jednak tych wyczynow nazywac glupim sportem, bo trzeba miec naprawde wielkie jaja, aby zdobywac tak wielkie gory.
Sam do gor mam slabosc choc nigdy wspinaczki nie uprawialem, ale jest cos w tych gorach, ze mnie do nich ciagnie i gdy na urlop mam do wyboru gory albo morze zawsze wybieram to pierwsze.
Nawiazujac juz do jednego z zimowych zdobywcow Broad Peak, to Bielecki ma naprawde spore mozliwosci, aby dolaczyc do najlepszych w swoim fachu w Polsce. Jako siedemnastolatek zdobyl samotnie Chan Tengri (7010 m.n.p.m.). Ponadto wspial sie na K2, Makalu i Gasherbrum zima, ktory nie byl wowczas nigdy o tej porze roku zdobyty.



