Chyba najszybciej poznaliśmy mistrza w tej lidze.Poraz 40. mistrzem Grecji został Olympiakos.
Co jednak się rzuca w oczy to przede wszystkim to, że sytuacja ekonomiczna kraju dotyka również kluby piłkarskie.Mistrz kraju ma ogromną przewagę nad drugą drużyną ligi, którą nie jest Panathinaikos, a Asteras Trypolis - mocno anonimowa ekipa, która dopiero szósty sezon gra w Superlidze, a dopiero rok temu pierwszy raz zagrali w europejskich pucharach gdzie z trudem ograli Baku i polegli następnie z Maritimo.Z ciekawości zobaczyłem skład to jest to mieszanka grecko-hiszpańsko-argentyńska, a kojarzę tylko Juanito z występów w poważnych europejskich klubach.
Dalej jest PAOK i to nie dziwi, że są w miarę wysoko bo to uznana grecka marka, która w miarę regularnie gra w europejskich pucharach a jest też paru znanych grajków - Schildenfeld, Katsouranis,Olisech,Salpingidis.
Za nimi Atromitos, a dopiero piąta Panata.Kiedyś jak byłem małolatem futbol postrzegałem tylko przez pryzmat obejrzenia meczu w tvp to wiedziało się czym jest Panathinaikos teraz ten klub jest zupełnie inny - chyba najbardziej odczuwają problemy finansowe, a kadra to masa nonamów - starsi gracze jak Boumsong, Seitaridis oraz młodzi, których praktycznie nie znam, ale zapowiadają się interesująco - Zeca, Mavrias, Andre Pinto, ale jak widać nie potrafią zapewnić odpowiedniej jakości.
Z ciekawszych informacji to warto dodać, że o utrzymanie walczy inna ekipa z Salonik - Aris, a toczy rywalizację z ...AEKiem Ateny, który jest równie znanym klubem.
Jak widać, najmniej brak pieniędzy dotknął Pireus gdzie drużyna radzi sobie dobrze w LM, a przy takim obrocie spraw w lidze greckiej mogą być hegemonem na kilka następnych lat.



