sickstick pisze:Oczywiście dla Gabbiego szacunek, ale ja patrzę na niego bardzo rygorystycznie - 5-6 lat temu wydawało się, że będzie zbawcą angielskiego ataku, tymczasem on w pewnym momencie przestał się rozwijać. Mam nadzieję że nie pójdzie drogą Barrego, zostanie w Villi baaardzo długo i wpisze się w historię tego klubu. Ma o tyle łatwiej, że o Barrego biło się pół Anglii, zaś Gabby ma święty spokój.
Gabriel, bo to już męzczyzna hehe, to chłopak wyrośnięty na ulicach Birmingham dlatego wydaje mi się, że jego sentyment do Aston Vili jest dużo silniejszy niż Barrego. W końcu dalej tam gra . Łatwiej było by mu gdyby grał u boku Artety, Maty, Cazorli, Carricka czy Hazarda ale udało się Villi go zatrzymać i chwała jej za to!
Całkiem możliwe, że chłopak juz za długo próbuje coś z średnimi piłkarzami ugrać. Zresztą podobnie jak Downing w pod koniec pobytu w Middlesbrough, nie pokazuje tyle na ile rzeczywiście go stać. Ale jestem przekonany, że tak jak Downing, który odżył po przenosinach do Birmingham tak Agbonlahor jeszcze udowodni, że piłkarzem jest co najmniej b.dobrym.



